Spięcie w Andrychowie. Sympatycy Beskidu tracą cierpliwość, żądają przebudowy stadionu

W Andrychowie robi się gorąco wokół przebudowy stadionu Beskidu. W czwartek „społeczność klubowa” napisała oświadczenie wymierzone przeciwko władzom miasta, które rzekomo nie chcą podpisać umowy na rozbudowę stadionu.
Grupa kibiców i osób związanych z klubem zebrała się na stadionie Beskidu. Wywiesili transparent adresowany do burmistrz Beaty Smolec i nagrali film z protestem. Zniecierpliwionych sympatyków klubu martwi fakt, że miasto do tej pory nie podpisało umowy na rozbudowę stadionu.
W swoim filmie autorzy protestu pokazali, jak obecnie wyglądają budynki i zaplecze klubowe. Nie da się ukryć, że są fatalne.
Przypomnijmy. Umowy na rozbudowę stadionu miasto nie podpisało, ponieważ burmistrz Beata Smolec nie miała uchwalonego przez radnych budżetu gminy na 2025 rok. Budżet uchwalono dopiero w zeszłym tygodniu.
Rozbudowę stadionu zaplanowano jeszcze w poprzedniej kadencji za czasów poprzedniego burmistrza Tomasza Żaka. To właśnie były burmistrz jako dziś radny jest jednym z tych, który mityguje obecne władze, aby jak najszybciej podpisały umowę z wykonawcą na przeprowadzenie prac.
Kwota na inwestycję, jak na możliwości Andrychowa jest bardzo duża, bo miasto musi wydać na to 24 mln zł. Nieco ponad połowę tej kwoty miasto może otrzymać z rządowej dotacji.
Jednakże, aby wykonać inwestycję, Andrychów musi zadłużyć się na kolejne 10 mln zł.
Inwestycja, którą miasto ma obecnie zrealizować nie dotyczy budowy całego stadionu, a jedynie zaplecza i siedziby klubu.
Dla porównania podobna inwestycja realizowania obecnie w Wadowicach, budowa siedziby klubu Skawa Wadowice kosztuje 8 mln zł.
Stąd też w kręgu obecnie rządzących miastem nie do końca panuje przekonanie, że Andrychów powinien się zadłużać na tak dużą inwestycję. W ostatnich miesiącach z samego też klubu płynęły sygnały, że tak „rozpasana inwestycja” nie jest potrzebna, ale potrzebny jest remont i przebudowa budynków klubowych na mniejszą skalę.
Przed burmistrz Beatą Smolec trudna decyzja.
Albo ulegnie presji i zadłuży miasto na kolejne miliony, albo zrezygnuje z tej inwestycji i wymyśli inną, mniej kosztowną dla miasta, zaspokajając oczekiwania osób związanych z klubem.
W czwartek osoby podpisujące się jako „Cała społeczność Beskidu Andrychów” napisały oświadczenie do mediów.
Od wielu miesięcy z rosnącym rozczarowaniem obserwujemy zapowiedzi i obietnice dotyczące niezbędnego remontu stadionu Beskidu. Polityczne gierki, zwodzenie i gra na zwłokę nieustannie opóźniają rozpoczęcie inwestycji. Z niedowierzaniem przyjęliśmy w poniedziałek kolejne rewelacje, które zostały przekazane do mediów przez władze miasta – napisali autorzy „”Cała społeczność Beskidu Andrychów”.
Petycja, którą wysłali, nie jest miła dla obecnych władz miasta.
Okazuje się, że mimo wieloletnich prac projektowych, licznych spotkań, ustaleń, godzin poświęconych na dopracowanie obecnego projektu i wreszcie najważniejszego, czyli pozyskania finansowania do jego realizacji, głos „tajemniczych” mieszkańców znanych wyłącznie wiceburmistrzowi Kasperkowi, może anulować tę inwestycję. To wszystko na etapie, gdy wszelkie formalności są już dopełnione, a jedyne, czego brakuje, to podpis oczekującej od miesięcy umowy z wykonawcą. W co właściwie gracie?! Burmistrz i wiceburmistrz wielokrotnie zapewniali, że inwestycja zostanie zrealizowana zgodnie z planem. Dlaczego więc od miesięcy wszystko jest odwlekane, za każdym razem wyłącznie pod pretekstem pozornych powodów? Czy naprawdę chcecie być grabarzami 106-letniego Klubu, który jest wizytówką całego regionu? Czas najwyższy, byście dotrzymali słowa. Realizacja tej inwestycji to jedna ze złożonych nam obietnic zaledwie kilka miesięcy temu. Już Pani nie pamięta? Proszę sobie przypomnieć jaką ilością głosów Pani wygrała, a następnie spojrzeć ile osób w środku tygodnia przyszło na spontanicznie zwołaną przez nas akcję. Deklarując wówczas, że jest Pani na NIE dla tej inwestycji, nie byłoby Pani na stołku włodarza miasta!- czytamy w stanowisku.
Autorzy listu przedstawili swoje stanowisko „w imieniu klubu Beskid Andrychów”, choć żaden z obecnych członków zarządu się pod nim nie podpisał. Na opublikowanym w sieci filmie widać jednak, że nie jest to garstka osób, a autorzy protestu mają poparcie dużej rzeszy osób wspierających klub.
W zeszłym roku podczas kampanii wyborczej wśród społeczności klubu Beskid Andrychów rozbudzono nadzieję, że ich obiekt zostanie wyremontowany i zyska nowoczesną funkcjonalność. Sympatycy klubu nie zapomnieli tych zapowiedzi i stąd też ich obecne rozgoryczenie.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl