Wielka siatkówka pod Pańską Górą? „Druga liga nie jest szczytem naszych marzeń”

Jeszcze niedawno mogli o tym tylko pomarzyć, bo koszt występów na zapleczu Plus Ligi to około 800 tysięcy złotych. Andrychowscy siatkarze stają do walki o awans i jak zapowiadają, są na tą walkę przygotowani nie tylko pod względem sportowym, ale także… finansowym.
Podczas gdy wadowiccy kibice siatkówki będą emocjonować się walką wadowickich siatkarek o turnieje barażowe do drugiej ligi, w Andrychowie siatkarze tamtejszego MKS staną do walki o awans na zaplecze Plus Ligi. Andrychowianie zakończyli rundę zasadniczą na czwartym miejscu w drugiej lidze, dzięki czemu awansowali do fazy play-off.
Zasady awansu do wyższej klasy rozgrywkowej są bardzo podobne, jak w przypadku trzeciej ligi kobiet, najpierw trzeba zameldować się w najlepszej dwójce tabeli, a następnie przejść barażowy turniej półfinałowy, a w ostatnim etapie turniej finałowy.
Różnica jest jednak taka, że najlepsza czwórka II ligi mężczyzn nie będzie się mierzyć systemem każdy z każdym, ale na zasadach play-off – pierwsza drużyna zagra z czwartą, z kolei druga z trzecią do trzech wygranych meczów. W rundzie zasadniczej andrychowianie długo utrzymywali się na pozycji wicelidera, ale ostatnie trzy porażki spowodowały, że spadli na czwarte miejsce i o awans do barażów zagrają z liderem TSV Sanok.
Przed sezonem to był nasz główny cel, aby spróbować namieszać trochę na górze i wejść do pierwszej czwórki. Cel udało się zrealizować przed końcem rundy zasadniczej i pomimo tego, że o awans do barażów zagramy z liderem, czujemy w tej parze swoją szansę i nie zagramy ze spuszczonymi głowami – mówi nam drugi trener MKS, Tomasz Rupik.
Dla andrychowskiego klubu obecny sezon jest drugim w rozgrywkach drugiej ligi. W pierwszym sezonie andrychowianie walczyli o utrzymanie, zajmując ostatecznie siódme miejsce. Widać spory postęp.
Zrobiliśmy spory postęp nie tylko jeśli chodzi o miejsce w lidze, ale także o samo granie. Nie ukrywamy, że druga liga nie jest szczytem naszych marzeń. System rozgrywek jest jednak ustalony w taki sposób, że aby awansować, trzeba mieć naprawdę mocny zespół, mniej więcej na środek pierwszoligowej tabeli. A do tego trzeba mieć masę szczęścia, bo w fazie play-off, a później w turniejach barażowych o ostatecznym rezultacie zadecydować może dyspozycja dnia i jedno przegrane spotkanie – dodaje trener Rupik.
Jak dodaje trener Rupik, o ile przy wyniku sportowym w dużej mierze decyduje szczęście, to pod względem organizacyjnym każdy klub musi mierzyć siły na zamiary i po awansie przewidzieć, czy podoła finansowo, czy nie. Niestety, nie wszystkie kluby to przewidują i często po awansie wycofują się z ligi w trakcie trwania rozgrywek. Tomasz Rupik szacuje, że już teraz występy w II lidze kosztują andrychowski klub około 250 tysięcy złotych rocznie, w pierwszej lidze roczny koszt podnosi się do około 800, 900 tysięcy złotych.
Ciągle działamy, żeby pozyskiwać sponsorów (na stronie klubowej wypisanych jest dwóch sponsorów i aż 36 darczyńców klubu – przyp. red.) i ciągle ktoś przybywa, raz z mniejszymi pieniędzmi, raz z większymi. Chcący grać w pierwszej lidze, musielibyśmy jednak mieć tytularnego sponsora. Prowadzimy pewne rozmowy i zobaczymy, jak to się wszystko potoczy – opowiada.
Co ważne, w II ligowej drużynie jest sporo wychowanków. Polityką klubu na pewno nie jest bowiem ściąganie zawodników z zewnątrz, natomiast szkolenie swoich i promowanie ich do lepszych klubów.
To też jest wpisane w naszą działalność. Jeśli ktoś z wyższej półki będzie chciał pozyskać któregoś z naszych zawodników, absolutnie nie będziemy kłaść mu kłód pod nogi. Wiadomo, że wypromowanie zawodnika bardzo dobrze działa pod względem marketingowym. Flagowa postać to Wojciech Włodarczyk, który gra w Skrze Bełchatów, czy Maciej Fijałek, grający w pierwszoligowym Wałbrzychu – tłumaczy Tomasz Rupik.
MKS Andrychów to jednak nie tylko druga liga. Klub posiada także drużynę rezerw oraz zespół kobiet, które rywalizują szczebel rozgrywkowy niżej, w III lidze. Ponadto, andrychowianie szkolą kilka grup młodzieżowych, z których w każdym sezonie przynajmniej jedna dochodzi do ćwierćfinałów oraz półfinałów Mistrzostw Polski.
Co więcej, klub ściśle współpracuje z Siatkarskim Ośrodkiem Szkolnym, działającym przy gimnazjum nr 1 w Andrychowie. Przypomnijmy, że do S.O.S. dołączył niedawno również ZS nr 3 w Wadowicach. Uczniowie i uczennice klas o profilu siatkarskim mają w tygodniu aż 16 godzin siatkówki.
Faza play-off rozpocznie się 7 marca. Przed miesiącem MKS Andrychów przegrał na wyjeździe ze swoim najbliższym rywalem TSV Sanok 0:3. W pierwszym meczu tych drużyn, Andrychowianom udało się jednak pokonać lidera z Sanoka, kiedy to pod koniec października wygrali u siebie 3:2 (skrót tego meczu w poniższym filmie).
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








