Właściciel Energylandii z urazem kręgosłupa. Pechowy wypadek Marka Goczała na rajdzie w Abu Dhabi

Występ w prestiżowym rajdzie Abu Dhabi Desert Challenge zakończył się pechowo dla Marka Goczała, właściciela Energylandii w Zatorze i znanego miłośnika sportów motorowych. Podczas trzeciego etapu rajdu doszło do wypadku, w wyniku którego Marek Goczał doznał urazu kręgosłupa. Konieczny był jego transport do Polski, gdzie czeka go rehabilitacja.
Tata w wyniku uderzenia po skoku ze ściętej wydmy doznał urazu kręgosłupa. Jest już w drodze do Polski – poinformował w mediach społecznościowych Eryk Goczał, syn Marka i również uczestnik rajdu.
Abu Dhabi Desert Challenge to ważne wydarzenie dla Energylandia Rally Team, który w tym sezonie postanowił wejść do najwyższej kategorii w rajdach terenowych – Ultimate. Zespół rozpoczął korzystanie z rajdowej Toyoty Hilux, przygotowując się do startu w Rajdzie Dakar w sezonie 2026.
To nowe otwarcie dla naszego zespołu – mówił wcześniej Marek Goczał. – Chcemy pokazać, że możemy konkurować na najwyższym poziomie.
Niestety, plany te zostały chwilowo przerwane przez wypadek.
Na trasie rajdu Eryk Goczał, który w tym sezonie szybko odnalazł się w nowej terenówce, osiągając konkurencyjne czasy, otrzymał smutną wiadomość o kontuzji ojca.
20-latek, zwycięzca Rajdu Dakar 2023 w kategorii SSV, potwierdził swój ogromny potencjał, ale teraz cała uwaga zespołu skupia się na zdrowiu Marka Goczała.
Energylandia Rally Team od kilku lat rywalizuje w rajdach terenowych, odnosząc liczne sukcesy.
Polacy opanowali kategorię SSV, w której wystawiali do rywalizacji trzy załogi – kierowane przez Marka Goczała, jego brata Michała i syna Eryka. Jednak konflikt z organizatorami Rajdu Dakar doprowadził do tego, że rodzina polskiego biznesmena nie wystartowała w imprezie w styczniu 2025 roku. Kilka tygodni później Goczałowie zrezygnowali z klasy SSV i przenieśli się do najwyższej kategorii Ultimate.
Pochodzący z Przytkowic koło Kalwarii Zebrzydowskiej Marek Goczał ma 50 lat i szacowany majątek w wysokości ok. 840 mln zł, do którego należy między innymi park rozrywki Energylandia w Zatorze. Od lat pasjonuje się rajdami. W pierwszych imprezach startował jeszcze jako nastolatek, ale z czasem musiał zrezygnować z kariery ze względu na braki finansowe.
Rodzice nie byli w stanie utrzymać moich startów – wspominał w jednym z wywiadów.
Do rywalizacji wrócił po osiągnięciu sukcesu w biznesie.
Mieszkańcy rodzinnych Przytkowic i fani sportów motorowych z niepokojem śledzą doniesienia o stanie zdrowia Marka Goczała. Wszyscy trzymają kciuki za jego szybki powrót do formy i dalsze sukcesy na rajdowych trasach.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl