Wróbel pofrunął. Skawa zatopiła Wisłę. Co dalej z koszykówką?

Mijały ostatnie sekundy meczu. Skawa remisowała z Wisłą i zanosiło się na dogrywkę. Wtedy na rzut za trzy punkty zdecydował się Jakub Wróbel. Piłka wpadła do kosza, Skawa wygrała, a młody zawodnik, który zwykle był rezerwowym, zagrał mecz życia i został bohaterem. Lubimy takie historie.
Koszykarze Skawy pojechali do Krakowa z jednym zamiarem, aby odnieść zwycięstwo, które da nadzieję „na lepsze jutro” przed nowym sezonem, a także pozwoli przeskoczyć Wisłę w tabeli i zakończyć tegoroczne rozgrywki na 6 miejscu.
Doświadczeni całym sezonem wadowiczanie, podczas którego często zaczynali spotkania w szalonym tempie, nie zachowując sił na drugą połowę, rozpoczęli tym razem bardzo spokojnie. Pierwsza kwarta zakończyła się dwupunktową przewagą, ale w kolejnych dwóch partiach minimalnie lepsi byli krakowianie, którzy schodzili po trzeciej kwarcie z 6-punktowym prowadzeniem.
W czwartej odsłonie spotkania Skawa doprowadziła jednak do wyrównania, a na 30 sekund przed końcem na tablicy widniał rezultat 94 do 94. Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Jakub Wróbel, otrzymał piłkę do narożnika i zdecydował się na rzut za trzy punkty, trafiając do kosza. Wadowiczanie nie oddali tego prowadzenie już do końca meczu i rzutem na taśmę pokonali Białą Gwiazdę.
Mecz przebiegał dla nas bardzo nerwowo. Przez większość meczu to my musieliśmy gonić wynik. Czwartą kwartę zaczynaliśmy jednak mocno skoncentrowani i głodni zwycięstwa. W ostatniej minucie meczu po zespołowej akcji zwycięstwo zapewnił nam Kuba Wróbel, który bez namysłu, zimną krwią trafił do kosza za trzy punkty – mówi nam Konrad Mamcarczyk.
Sam Konrad dwoił się i troił, zdobywając w całym spotkaniu aż 40 punktów. O ile jednak Mamcarczyk praktycznie w każdym wygranym spotkaniu jest najjaśniejszą postacią zespołu, to tym razem cichym bohaterem można nazwać Jakuba Wróbla, i to nie tylko za ostatnią akcję. Młody zawodnik, który na początku sezonu był tylko rezerwowym, zaliczając epizody, przez ostatnie miesiące poczynił ogromne postępy i w Krakowie zagrał mecz życia, zdobywając w sumie 20 punktów.
Dzięki tej wygranej, Skawa wyprzedziła Wisłę w tabeli i zakończyła tegoroczny sezon na 6 miejscu. Co dalej? Przyszłość drużyny seniorskiej stoi pod wielkim znakiem zapytania, zwłaszcza że sam lider zespołu Konrad Mamcarczyk nie ukrywa, że chciałby spróbować swoich sił w wyższej lidze.
Trzy zwycięstwa z rzędu na zakończenie tegorocznych rozgrywek dają jednak nadzieje „na lepsze jutro”. Co ciekawe, Skawa zdobyła w całym sezonie aż 1293 punkty i pod tym względem jest drugim zespołem w lidze. Najwięcej, 1390 oczek ma na koncie Politechnika Świętokrzyska, która była najlepsza w rundzie zasadniczej i razem z Limblachem Limanowa, Politechniką Krakowską oraz Unią Tarnów zagra w play-offach o awans do drugiej ligi.
Wisła II Kraków 94:97 (25:27, 27:23, 25:21,17:26) Skawa Wadowice
Skawa: Wróbel (20 pkt.), Pabich (0), Mamcarczyk (40), Jochymek (4), Skrok (16) oraz Płonka (5), Świerkosz (2), Rejowski (0), Hajdyła (10), Jędrzejowski (0).
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








