#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Z pustego nawet Salomon nie naleje. Ten mecz pokazał „prawdę”

Półtora roku czekały siatkarki z Zatora na historyczne zwycięstwo w 2. lidze. Przez dwa sezony przegrały 30 meczów z rzędu, dostając lanie od każdego zespołu. W końcu jednak przyjechały do Wadowic i… rozbiły naszą drużynę do zera. Szkoda kibiców, którzy licznie zjawili się na trybunach z nadzieją na pierwszą wygraną w tym roku. 

Z pozoru to spotkanie nie miało większej stawki, bowiem i tak po zakończeniu sezonu zasadniczego oba zespoły czeka dwumecz barażowy o utrzymanie w II lidze.

To jednak ważny mecz, bo oba zespoły grają o przewagę psychologiczną. Będziemy w tym spotkaniu chcieli pokazać, że jesteśmy lepsi od Zatora i zagramy na sto procent swoich możliwości – zapowiadał przed pierwszym gwizdkiem trener siatkarek, Grzegorz Gacek.

No, i pokazały… Spotkanie rozpoczęło się dla Skawy beznadziejnie. Wadowiczanki miały ogromny problem z obliczeniem toru lotu piłek, które choć często wędrowały w aut, były źle przyjmowane przez nasz zespół. W rezultacie pierwsza partia zakończyła się wysokim zwycięstwem przyjezdnych 25:16.

W drugim secie gra wyglądała niewiele lepiej. Początek był obiecujący, ale od stanu 6:6 Sokół zaczął coraz bardziej odskakiwać na 9:6, 15:11, a następnie 22:16. Nasze dziewczyny próbowały gonić rywalki, ale za każdym razem, kiedy dochodziły na trzy, cztery punkty, te znowu odskakiwały, wygrywając drugą partie 25:20.


Takim samym wynikiem zakończyła się również trzecia partia, w której wadowiczanki ani trochę nie poprawiły swojej gry. Przy stanie 24:17 Skawa obroniła trzy piłki meczowe, ale to wszystko, na co było ją stać w tym spotkaniu. W naszym zespole nie funkcjonował żaden element siatkarskiego rzemiosła, ale najbardziej zawiodła zagrywka, w której wadowiczanki zepsuły kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt piłek. To mogło zaważyć o wyniku, ponieważ zatorzanki też nie grały wielkiej siatkówki.Z obu stron mecz stał na poziomie III ligi.


Po końcowym gwizdku w obozie Sokoła radości nie było jednak końca. Siatkarki z Zatora miały powody do świętowania, bowiem było to ich pierwsze zwycięstwo na parkietach 2. ligi, w której grają już drugi sezon. Wcześniej tydzień w tydzień kolejne zespoły fundowały im lekcje siatkówki. Porządne lanie sprawiła im nawet Skawa, kiedy to w listopadzie 2015 roku rozbiła sąsiada z północy 3:0 (do 13,do 18 i do 13). Od tego czasu w wadowickim zespole wiele się jednak zmieniło i to Sokół wyrasta teraz na zdecydowanego faworyta barażowego starcia o utrzymanie.

16 kolejka II ligi siatkarek:
Skawa Wadowice 0:3 (16:25, 20:25, 20:25) Sokół Zator
Skawa: Stopyra, Ryczko, Palmirska, Żmuda, Kasperek, Skuta, Panek oraz Sordyl, Sobaniec, Kolasa, Widlarz,
SMS II Szczyrk 3:0 (25:19, 25:23, 25:16) MCKiS Jaworzno
PWSZ Tarnów 0:3 (16:25, 18:25, 16:25) Solna Wieliczka
AGH Kraków 3:0 SAN-Pajda Jarosław
Tomasovia Tomaszów Lubelski 2:3 (25:18, 27:25, 15:25, 21:25, 12:15) Szóstka Mielec

źródło: siatka.org

19 kolejka II ligi siatkarzy:
17.00 MKS Andrychów 3:1 (25:15, 23:25, 25:14, 25:20) TKS Tychy