#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Zamazali twarze Wiślakom. Nie powinni się wstydzić, bo zrobili coś dobrego

Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków, aktywne również w naszym regionie, w ramach przedświątecznej akcji rozdaje prezenty najmłodszym fanom krakowskiej drużyny. Mikołaje chcą pozostać anonimowi. Tylko po co?

Wadowicka grupa „Urodzeni Wiślacy ’03” wraz z SKWK zrobiła niespodziankę „orlikom” trenującym w LKS Wikliniarz Woźniki – informuje oficjalna strona Urzędu Gminy w Tomicach. Jak czytamy, we wtorek (15.12) „wiślaccy mikołajowie” spotkali się z trenującą pod okiem Marka Łopaty grupą osiemnastu młodych piłkarzy.

Podobno, ich wizyta to nagroda za miesiące treningu, podczas których przyszli gracze Wikliniarza Woźniki systematycznie i z zapałem pracowali, by osiągać jak najlepsze wyniki na boisku. Każdy z zawodników otrzymał prezent, czyli worki pełne słodyczy oraz upominków.

Było naprawdę miło.

Mikołajowie też otrzymali prezent, gdyż każdy z „orlików” wykazał się dobrą znajomością swojej ulubionej drużyny – Wisły Kraków. Ta wizyta z pewnością zostanie na długo w ich pamięci, zwłaszcza że cała grupa otrzymała oficjalne zaproszenie od Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków na mecz krakowskiej drużyny w rundzie wiosennej – czytamy w komunikacie Urzędu Gminy w Tomicach.

Wiślaccy mikołajowe są jednak inni. Chcą pozostać anonimowi. Dlatego też nie znamy ich nazwisk, a ich twarze zostały w relacji urzędników zamazane.

Niezorientowanym może to wydawać się dziwne. Nie wszyscy bowiem orientują się w kibicowskim kodeksie.

Skąd taki pomysł i czego obawiają się Wiślacy? Akcja z „mikołajkami” to dobry pomysł. Może już czas, by kibice Wisły zdobyli się na odwagę i pokazali twarz. W końcu niczego złego nie robią, a tak pozostaną domysły, często nawet niesprawiedliwe dla nich samych.