#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Zmiana pokoleniowa w Skawie. Weterani odchodzą i robią miejsce młodzieży

Dyrcz, Gałuszka, Śliwa – tych trzech piłkarskich weteranów nie zobaczymy już na wiosnę w Skawie. Najbardziej szkoda Szymona Śliwy, który był nie tylko kapitanem zespołu, ale również trenerem juniorów, wywalczając z nimi pierwsze miejsce w lidze okręgowej. „Odchodzę z wielkim żalem” – wyznaje.

W zespole Skawy, która zakończyła rundę jesienną na przedostatnim miejscu miejscu w okręgówce, szykują się wielkie roszady kadrowe. Już w środku rundy jesiennej z drużyny odszedł Krzysiek Dyrcz, a po kilku meczach z wadowickim klubem dołączył do niego Przemysław Gałuszka.

Ja im tam do szatni nie zaglądam. Wiem jedynie, że obaj nie mogli dogadać się z trenerami – mówi nam prezes Skawy Bogusław Jamróz.

O ile odejście tych dwóch piłkarzy nie jest dla Skawy zbyt dotkliwą stratą, bo jesień w ich wykonaniu była bardzo słaba, o tyle decyzja Szymona Śliwy to wielki cios dla wadowickiego klubu.

Współpraca z Szymonem układała nam się bardzo dobrze. Zaraz po zakończeniu rundy podszedł jednak do mnie i nie owijając w bawełnę, poinformował szczerze, że otrzymał lepszą propozycję i chce spróbować sił w roli grającego trenera seniorskiego zespołu – dodaje Bogusław Jamróz.

Co to za propozycja?

Otrzymałem ofertę z A klasowego Orła Witkowice i po dłuższym namyśle zdecydowałem się ją przyjąć. Będę tam grającym trenerem i będę miał o wiele bliżej na treningi, bo tylko 5 kilometrów. To była jednak bardzo trudna decyzja, bo w Skawie zawsze mi było dobrze. Spędziłem w tym klubie naprawdę fajny czas i zawsze będę miał do niego sentyment – informuje nas Szymon Śliwa.

Rosły stoper przyszedł do Skawy przed rokiem i cieszył się wielkim autorytetem nie tylko wśród zawodników, którzy wybrali go na kapitana zespołu, ale również w zarządzie Skawy, który w lipcu powierzył mu funkcję trenera zespołu juniorów. Szymon Śliwa bardzo udanie zastąpił na tym stanowisku Jacka Zarzyckiego, bo pod jego wodzą młodzi piłkarze zakończyli rundę jesienną na pierwszym miejscu w 1 lidze juniorów.

W 13 meczach zdobyliśmy 28 punktów, a mogło być ich zdecydowanie więcej, jednak nie wszyscy systematycznie trenowali. W tej drużynie drzemię jednak ogromny potencjał i myślę, że jak to poprawią w zimie, to już z nowym trenerem powinni spokojnie wygrać ligę, czego życzę im z całego serca – dodaje Śliwa.

Prezes Jamróz dodaje z kolei, że duży wpływ na postawę juniorów miał również udział w czerwcowym Turnieju Miast Papieskich we Włoszech.

Ten wyjazd teraz już teraz bardzo procentuje, nie umniejszając oczywiście zasług Szymona Śliwy w dobrej postawie naszych juniorów. Już w trakcie rundy jesiennej kilku zawodników pukało do pierwszej drużyny, jak Patryk Mikołajek, Bartłomiej Zajda, Jakub Wilk, a przede wszystkim Sebastian Owcarz, który wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie. A nie zapominajmy, że od dłuższego czasu w seniorach gra jeszcze trzech innych juniorów: Michał Pietrzak, Dawid Balon oraz Szymon Żuk. Jestem pewien, że na wiosnę dojdą kolejni – wyznaje Bogusław Jamróz.

Wydaje się zatem, że w zespole Skawy nadchodzi zmiana pokoleniowa. Tacy piłkarze jak m.in. Krzysiek Dyrcz czy Przemek Gałuszka – choć kiedyś noszeni przez kibiców na rękach – młodsi i lepsi już nie będą, więc czas postawić na młodzież, która w przyszłości może stanowić o sile Skawy.

W rundzie jesiennej w zespole juniorów Skawy zagrali:
Bramkarze: Michał Pietrzak, Dawid Żwirkowski
Obrońcy: Jakub Wilk, Bartłomiej Ciepły, Kacper Słuszniak, Piotr Przystał, Patryk Mikołajek, Maciej Stopa, Dawid Balon
Pomocnicy: Dawid Gutt, Kamil Klimeczko, Bartłomiej Zajda, Szymon Wiktor, Bartek Dyrcz, Karol Mirowski, Daniel Mleczko, Szymon Cholewa,
Napastnicy: Kacper Kornaś, Dawid Morkisz, Sebastian Owcarz

                                

źródło: ozpnwadowice.pl