
Starosta aresztował znak „STOP” z przejazdu kolejowego. „Tą linią nie jeżdżą żadne pociągi”
Niby z pozoru błaha sprawa, ale o jej załatwienie walczono z biurokracją kolejową przez pięć lat. W końcu trzeba było posunąć do fortelu.

Niby z pozoru błaha sprawa, ale o jej załatwienie walczono z biurokracją kolejową przez pięć lat. W końcu trzeba było posunąć do fortelu.