
Początek lipca deszczowy i raczej chłodny. Na mapach widać chwilowe upały
Po kilkudniowych upałach przyszedł czas na chwilę wytchnienia od wysokich temperatur. Na horyzoncie widać jednak bardzo ciepłe dni. Kiedy?

Po kilkudniowych upałach przyszedł czas na chwilę wytchnienia od wysokich temperatur. Na horyzoncie widać jednak bardzo ciepłe dni. Kiedy?

Nawet 35-stopniowe upały przewidywane są na najbliższe kilka dni. Na horyzoncie też lokalne burze. Kiedy może być groźnie?

Meteorolodzy przewidują, że w najbliższych dniach czeka nas burzowa pogoda. Wszystko zacznie się już w najbliższych godzinach.

Jest upalnie. W słońcu niektóre termometry pokazują nawet 38 – 40 stopni Celsjusza. Jednocześnie w powietrzu da się wyczuć sporą dawkę wilgoci. To może zapowiadać dość dynamiczną pogodę i ten fakt potwierdzają alerty krajowych meteorologów.

Na horyzoncie pogodowym bardzo dynamiczna pogoda. Już w najbliższych dniach zrobi się naprawdę gorąco, a do tego w powietrzu nie zabraknie dużej ilości wilgoci. Warto patrzeć na niebo, bo może zagrzmieć.

Wiosna tego roku jest wyjątkowo ciepła. Na południu kraju nie możemy też narzekać na suszę, ponieważ natura regularnie zapewnia nam opady deszczu. Na mapach pogodowych widać jednak „ogień” z nieba.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej po raz kolejny ostrzega mieszkańców powiatu wadowickiego przed burzami. Czy i tym razem przejdzie bokiem?

Choć w ostatnich dniach nie sprawdziły się alerty pogodowe w sprawie możliwości wystąpienia burz w powiecie wadowickim, to jednak warto ponownie o nich powiedzieć. IMGW wydało bowiem, kolejny alert.

Synoptycy przewidują duże zmiany w pogodzie. Wydali alert dotyczący zjawiska, które poprzedzi zmiany.

Ostatnie godziny to szum medialny o wielkim zagrożeniu pożarowym w Polsce. Co widać na mapach pogodowych w rejonie Wadowic.

Mieszkańcy całego regionu otrzymują alerty pogodowe. Jak informują specjaliści od przewidywania pogody, może dzisiaj zagrzmieć.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej dołożył do ostatnich alertów pogodowych kilka kolejnych. Co czeka mieszkańców powiatu wadowickiego w ciągu kolejnych dni?

To jeden z najdłużej trwających alertów pogodowych, które zapowiada Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej dla powiatu wadowickiego. Chodzi o przymrozki.

Ostatnie tygodnie są wyjątkowo ciepłe. Fani wiosny już wykonują pierwsze prace w ogródkach i przyglądają się kwitnącym wszędzie pierwszym kwiatkom. Mamy jednak luty, czy w pogodzie może się jeszcze coś zmienić?

Silny wiatr dawał się we znaki mieszkańcom miejscowości wyżej położonych. Najgorzej było pod tym względem w gminie Andrychów oraz Kalwaria Zebrzydowska. Nie obyło się bez interwencji strażaków.

To może być najcieplejszy dzień tego roku. Synoptycy przewidują, że w regionie termometry mogą pokazać nawet 15-16 stopni Celsjusza.

Pogoda w najbliższych dniach będzie bardzo dynamiczna i warto o tym wspomnieć. Oprócz kilku chwil z mrozem zapowiada się naprawdę ciepły weekend.

Ci, którzy liczą na szybsze nadejście wiosny w tym roku, mogą się przeliczyć. Wszystko wskazuje bowiem na to, że w okolicach połowy lutego zima znowu da o sobie znać.

Kilka jednostek straży pożarnej udało się do Leńcz, gdzie wichura zerwała dach. Synoptycy ciągle ostrzegają przed silnym wiatrem.

Krajowi meteorolodzy zwiększyli liczbę alertów pogodowych dla naszego regionu. Z czym będziemy się mierzyć w najbliższych dniach?

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował o zagrożeniach pogodowych, które czekają mieszkańców Polski w najbliższym czasie. Obecne alerty dotyczą północy kraju, ale już niebawem niebezpiecznie może zrobić się także na południu.

Dynamiczna pogoda w ciągu ostatnim godzin sprawiła, że w powiecie wadowickim zmniejszyła się porządnie pokrywa śnieżna, a do tego na drogach mogą zalegać połamane konary drzew. Lepiej uważać.

O tym, że ostatnio warunki pogodowe doskwierają kierowcom, wiele już napisano. Teraz pojawił się jednak kolejny alert pogodowy. Wieczorem może zrobić się jeszcze bardziej niebezpiecznie.

Tak jak zapowiadali synoptycy pogody, nad region dotarły śniegowe chmury. Według prognoz opady białego puchu mogą towarzyszyć nam kolejne kilka dni.

Zima wróciła i wszystko wskazuje na to, że śnieg, który spadł ostatniej nocy, zostanie z nami na dłużej. Wszystko przez mróz, przed którym ostrzegają krajowi meteorolodzy.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia dla kilku województw w Polsce. Chodzi o silne opady śniegu z jednej strony, z drugiej o roztopy i deszcz. Na południu będzie spokojnie, ale za kilka dni czeka nas duża zmiana w pogodzie.

Pogoda za oknem nie świadczy o tym, że mamy zimę. Raczej wiosenna aura ma się zmienić. Już połowie przyszłego tygodnia przewidywany jest atak zimy. Czy jednak będzie tak też w powiecie wadowickim?

Synoptycy ostrzegają przed pogodą, która może być groźna dla kierowców i pieszych. W regionie przewidywane są opady deszczu i marznącej mżawki.
Połamane drzewa, braki w dostawach prądu. Wichura dała się we znaki mieszkańcom powiatu wadowickiego.

W ostatniej dekadzie listopada mamy pierwszy śnieg tego sezonu zimowego w Wadowicach. Już wcześniej pojawiał się w wyższych partiach powiatu. Wszystko wskazuje na to, że zostanie z nami na dłużej.

Tropikalna noc w drugiej połowie października i to w Polsce? Takie anomalie pogodowe się raczej nie zdarzają. A jednak ostatnia noc była wyjątkowo ze względu na pogodę.

Czas płynie nieubłaganie do przodu. Z lata zrobiła nam się jesień. Za oknami coraz częściej chłodno i deszczowo. Lato jednak przypomni o sobie jeszcze na chwilę. Termometry to potwierdzą.

Najbliższe kilka dni będzie bardzo przypominało miniony tydzień. Jeden dzień będzie dość chłodny i deszczowe, pozostałe naprawdę ciepłe i przyjemne. Różnicą będzie weekend.

Choć noce są już dość zimne, to za dnia możemy cieszyć się naprawdę letnią aurą. Mieszkańcy całego regionu nie odmawiają sobie wakacyjnego wypoczynku. Tymczasem mapy pogodowe sugerują załamanie pogody.

Jak informują synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w swoim alercie, wtorek ma potencjał burzowy na terenie niemal całego kraju. Alert obowiązuje do środowego poranka.

Gwałtowne burze i ulewy, które przeszły przez region w ostatnich godzinach przyniosły sporą zmianę w pogodzie. Chodzi głównie o duży spadek temperatur. Na pewno wiele osób oddycha z ulgą. Na termometrach prawdziwie umiarkowane wartości. Na mapach IMGW widać jednak kolejne…

Choć ostatnie burze dawały chwilę wytchnienia od upałów, to jednak przebiegały bardzo gwałtownie, powodując szkody w całym regionie. Co szykuje nam pogoda w kolejnych dniach?

Krótkotrwała, choć intensywna burza przeszła przez powiat wadowicki. Silnym opadom deszczu towarzyszył równie gwałtowny wiatr. W Choczni na drogę krajową spadło drzewo. Krajówka szybko stanęła w korkach.

Jak jest ciepło, to „za ciepło”, jak chłodniej, to „gdzie jest to lato?”. Pogoda gra sobie z nami w kotka i myszkę, a na horyzoncie kilka naprawdę jesiennych dni.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał alert związany z niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi. Dotyczy on możliwości wystąpienia burz i ulewnych deszczy.

To był najgorętszy weekend tego sezonu letniego. Teraz czas na trochę odpoczynku w pogodzie. Co nie znaczy, że zabraknie pewnych emocji. Zmiana w pogodzie może być dość nagła.

W weekend pomarańczowe alerty, czyli ostrzeżenia drugiego stopnia, przed upałem mają obowiązywać w całej Polsce z wyjątkiem województw nadmorskich. W centrum kraju może być nawet 36 stopni.

Od kilku dni krajowi synoptycy wydają alerty pogodowe przed upałami. Wszystko wskazuje na to, że to nie wszystko, co może się wydarzyć w pogodzie.

To będzie naprawdę ładny weekend. Tak przynajmniej pokazują mapy pogodowe Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Nie zabraknie słońca, a temperatury będą doskonałe do wypoczynku na świeżym powietrzu.

Pierwszy dzień lipca przywitał mieszkańców powiatu wadowickiego dość intensywnymi opadami deszczu. Przewidywane są także burze.

Prognozy pogody zmieniają się z godziny na godzinę. Niestety nie wygląda to dobrze. Czy tym razem sprawdzą się przewidywania synoptyków?

W poniedziałek od wschodu napływać będzie chłodniejsze powietrze kontynentalne. Jak powiedziała PAP Małgorzata Tomczuk, synoptyk IMGW-PIB, we wtorek i środę możliwe są spadki temperatury maksymalnej do 13-14 stopni.

Pogoda jest przepiękna. Nie pada, a temperatury są w końcu letnie. Mapy pogodowe pokazują jednak chwilowe perturbacje w temperaturze. Dwie noce mogą być naprawdę zimne.

Choć przed nami kilka naprawdę ciepłych dni, to Zimna Zośka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Ci, którzy liczyli już na letnie temperatury za dnia, mogą się przeliczyć.

Nad Polską zaczyna działać wyż znad Rosji. To oznacza w miarę suche dni w najbliższym czasie. Czy możemy liczyć też na ciepło i słońce?