
Słońce jakieś „niemrawe”. Łowcy burz mówią wprost – to przez pył znad Afryki
„Saharyjskie” ciepło, które towarzyszy nam w ostatnich dniach jest naprawdę „saharyjskie”. Przybywa do Polski razem z pyłem znad pustyni, który bardzo widoczny będzie w kraju w kolejnych godzinach.