
Dawid, Piotrek i Szymon – sędziowie i… maratończycy w jednej osobie
Bycie sędzią to nie tylko gwizdanie i podnoszenie chorągiewki. Aby dojść na szczebel centralny, trzeba mieć kondycję nie gorszą, niż piłkarze. Udowodnili to nasi najlepsi wadowiccy sędziowie, którzy ostatnio… pobiegli sobie w maratonie. Jak im poszło?








