
GOLA w Wadowicach na półmetku, ale nic jeszcze się nie rozstrzygnęło
Przyjechali na mecz jednym samochodem. Na boisku nie było jednak sentymentów. W starciu Elektrycznych Pomarańczy z Szejkami doszło do rodzinnego pojedynku. Po obu stronach bramki stanęli bracia. Kto wracał do domu w lepszym nastroju?