
Nazywają się „rodziną”, choć nie są spokrewnieni. W zimnie i śniegu zbierają datki dla Zosi
Mówią na siebie „rodzina”. Tak długo zbierają się, by kwestować, że zawiązały się tutaj prawdziwe przyjaźnie. Przyświeca im jedno – chcą pomóc zebrać ogromną sumę na najdroższy lek świata dla Zosi Pająk ze Skawinek.