#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

17-latek z Wadowic może siedzieć za działkę marihuany, a „król dopalaczy” na wolności

To jest prawo! Zatrzymany za dystrybucję ciężkiego narkotyku o nazwie „Mocarz”, który ciężko zatruł prawie 300 osób, nie trafia nawet do aresztu, a na naszych powiatowych ulicach policja aresztuje „posiadaczy” działki marihuany, bo…po prostu musi – takie jest prawo! Ostatnio wpadł 17-latek z gminy Wadowice.

O tym co się dzieje z ludźmi po zażyciu najnowszego narkotyku o nazwie „Mocarz”, bo tak trzeba nazwać tę substancję, mówi się ostatnio wiele. Policja publikuje specjalne komunikaty licząc na odpowiedzialność ewentualnych „użytkowników”. Zatrzymuje też podejrzanych o dystrybucję tego narkotyku, po czym mężczyzna, przez media ochrzczony „królem dopalaczy” nie trafia nawet na dołek, ponieważ sąd uznaje, że wystarczy kaucja w wysokości 10 tys zł. (!) i dozór.

Tymczasem na powiatowych ulicach zatrzymywani są kolejni „użytkownicy” marihuany, którzy według prawa będą osądzeni za „posiadanie” i mogą otrzymać karę nawet 3 lat więzienia. Tak jak ten ostatni przypadek dotyczący 17-letniego mieszkańca naszej gminy, który posiadał przy sobie środki odurzające.

Po przebadaniu zabezpieczonego środka okazał on się substancją odurzającą w postaci marihuany. Zatrzymany nigdzie nie pracuje, nie był karany, przyznał się do zarzucanego mu czynu. Sprawcy, z uwagi na ujawnione narkotyki, przedstawiono zarzut z treści art. 62 ust 3 Ustawy z dnia 29.07.2005r O przeciwdziałaniu narkomanii – informuje Elżbieta Goleniowska-Warchał, rzecznik prasowy policji w Wadowicach.

Tutaj zaznaczamy – nie jesteśmy zwolennikami legalizacji żadnych narkotyków, ale nie tylko my zauważamy pewną niesprawiedliwość w prawie. Swoje wątpliwości ma też minister sprawiedliwości Borys Budka, który wystąpił do Sądu Rejonowego Katowice-Zachód o uzasadnienie decyzji o zwolnieniu podejrzanego „króla dopalaczy”.

Jak informuje TVN24 od początku stycznia br. do poniedziałku w woj. śląskim zarejestrowano 905 przypadków zatruć dopalaczami (w całym ub. roku 602 przypadki). Największa ich liczba dotyczyła młodzieży w wieku od 15. do 19. roku życia – 260; w przedziale wiekowym 20-24 lata – było 187 przypadków. Najmłodsi z zatrutych mieli 10 lat. Wśród dzieci w wieku 10-14 lat zarejestrowano 44 zatrucia dopalaczami.

W związku z lawinowo rosnącą liczbą zatruć policja apeluje do mieszkańców o współpracę.

Każda informacja wpływająca do Policji o miejscach, w których może być prowadzona sprzedaż dopalaczy jest dokładnie sprawdzana. Miejsca, w których może dochodzić do handlu dopalaczami, są kontrolowane przez policyjne patrole. Reagujmy, jeśli w naszym towarzystwie ktoś zamierza zażyć te substancje i stanowczo odmawiajmy gdy nas do tego namawia. Nie warto ryzykować własnego życia! – czytamy w komunikacie Komendy Głównej Policji.

Jak wskazuje Polska Sieć Polityki Narkotykowej, prawo antynarkotykowe w naszym kraju jest – obok prawa obowiązującego na Białorusi – najbardziej restrykcyjnym w Europie. Przez obecne zapisy prawne w Polsce co 3 minuty zatrzymywana jest osoba podejrzana o posiadanie narkotyków. Rocznie zaś liczba ta przekracza 30 tysięcy osób.