18 -latek wpadł pod samochód. Był pijany

Co mu strzeliło do głowy? 18-letni chłopak wybiegł nagle na ulicę wprost pod nadjeżdżającego opla. Rozpędzone auto uderzyło go z dużą siłą. Młody chłopak walczy teraz o życie w szpitalu. Jego stan jest bardzo ciężki.
Co działo się w głowie tego 18-letniego chłopaka, który nagle wybiegł na ulicę wprost pod nadjeżdżające auto? Na to pytanie próbuje sobie odpowiedzieć kierowca opla astry, którego we wtorkowy wieczór (19.11) los nieoczekiwanie złączył z tym młodych człowiekiem.
To stało się nagle. On po prostu wybiegł na ulicę, wprost na mój samochód. Nie było czasu na reakcję. Ledwo zdążyłem odbić kierownicą, ale to i tak nie pomogło – opowiadał dziennikarzowi joomla.wadowice24.promo-peak.ovh kierowca samochodu.
Do wypadku doszło wieczorem na prostym odcinku drogi krajowej w Inwałdzie, niedaleko Parku Miniatur. Kierowca wraz z żoną i dzieckiem wracali do domu. Jechali od strony Wadowic. 18-latek wybiegł na krajówkę z prawej, z drogi podporządkowanej.
Gdy zdarzyło się nieszczęście pierwszym udzielającym pomocy poranionemu chłopakowi był właśnie kierowca opla. To on zadzwonił po karetkę pogotowia.
18-latek był ledwo przytomny, gdy zabierano go do szpitala. Jego stan jest bardzo ciężki. Ma liczne obrażenia wewnętrzne. Uderzenie o samochód było silne i bolesne, o czym świadczy wgnieciona maska opla i rozbita przednia szyba.
Na miejscu zdarzenia policjanci dokonali oględzin, w sprawie wypadku natychmiast rozpoczęto śledztwo. Przez godzinę droga krajowa była zablokowana.
Ze wstępnych informacji wynika, że 18-latek był pod wpływem alkoholu. Prawdopodobnie chwilę przed nieszczęśliwym wypadkiem bawił się na imprezie.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








