#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Zmarł od ran ciętych i kłutych zadanych nożem kuchennym

Znane są już wyniki sekcji zwłok 51-letniego mężczyzny, zamordowanego w zeszłym tygodniu w Andrychowie. Wykrwawił się na śmierć od ran ciętych i kłutych zdanych nożem kuchennym przez zabójcę.

Policjanci nadal poszukują sprawcy zabójstwa 51- letniego mężczyzny w Andrychowie. Po kilku dniach od zdarzenia w bloku przy ulicy Starowiejskiej zagadka morderstwa wciąż pozostaje niewyjaśniona.

Jak ustalono, morderca pozbawił życia 51-letniego mężczyznę używając noża kuchennego. Narzędzie zbrodni znaleziono w mieszkaniu ofiary, zostało zabezpieczone jako dowód w sprawie. Znane są już wstępne wyniki ekspertyzy z sekcji zwłok. Zamordowany stracił życie od ran ciętych i kłutych w szyję. Wykrwawił się na śmierć – przekazał nam prokurator Jerzy Utrata.

Jednocześnie w mieście powstają różne sensacyjne scenariusze wydarzeń, które przekazywane „głuchym telefonem” krążą już w przestrzeni publicznej. Ludzie plotkują i trudno im się dziwić. Dla wielu sąsiadów i mieszkańców osiedla, a także andrychowian to tragiczne zdarzenie jest powodem do obaw o bezpieczeństwo dopóki sprawca zabójstwa pozostaje na wolności.

Pojawiły się też informacje o próbie zatrzymania 17-letniego chłopaka, dla którego zamordowany był wujkiem i który miał być przez niego wychowywany. W Andrychowie mówi się, że między mężczyznami miało dojść do kłótni w mieszkaniu, być może nawet bójki i w pewnym momencie 51-latek został zraniony nożem. Policja i prokuratura w Wadowicach nie chcą jednak potwierdzić tej informacji.

Jak udało nam się dowiedzieć, wersja o sprzeczce w mieszkaniu również jest brana pod uwagę jako prawdopodobny przebieg zdarzeń, który doprowadził do krwawego finału. W pierwszych godzinach po zdarzeniu informowano, że 51-letni mężczyzna został napadnięty w klatce schodowej w bloku, w którym mieszkał. Sprawca miał się na niego zaczaić i napaść znienacka.

(CIN)