#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Alarmy bombowe w Wadowicach! Ewakuowano skarbówkę i sąd

Tuż po otwarciu Urzędu Skarbowego w Wadowicach jedna z pracownic otrzymała informację o podłożonej w tej placówce bombie. Podobna wiadomość postawiła na nogi służby Sądu Rejonowego. Na miejsce wezwano straż pożarną, policję i saperów. Znowu ktoś sobie zażartował?

We wtorek (22.07) tuż po otwarciu drzwi dla petentów w wadowickim Urzędzie Skarbowym na skrzynkę elektroniczną jednej z pracownic przyszedł e-mail, że na terenie placówki jest podłożona bomba.

Pracownica słusznie nie zlekceważyła tej wiadomości i udała się z nią do naczelnika. Ten podjął decyzję o natychmiastowej ewakuacji wszystkich osób, które w tym momencie znajdowały się na terenie urzędu.

Na miejsce wezwano straż pożarną i policję. Kilka zastępów straży pożarnej zjawiło się natychmiast pod budynkiem i koordynowało ewakuację prawie 90 osób jednocześnie zabezpieczając teren. Jednak z przeszukiwaniem pomieszczenie trzeba było poczekać na policję.

Highslide JSMundurowi zjawili się chwilę później i zarządzili wyłączenie z ruchu części ul. Legionów wyznaczając objazdy. Zdecydowano także o wezwaniu saperów z psami na miejsce zdarzenia. Praca urzędu została wstrzymana aż do odwołania.

Jednocześnie, gdy policjanci zabezpieczali terenna ulicy Legionów w Wadowicach, podobna informacja drogą mailową dotarła do Sądu Rejonowego w przy ulicy Żwirki i Wigury.

To nie są ćwiczenia. Ktoś wysłał anononimową wiadomość o podłożeniu ładunku wybuchowego i śmiercionośnych gazów trujących -przekazali nam policjanci.

W Sądzie Rejonowym w Wadowicach również zarządzono ewakuację osób i wezwano policję i straż.

Trwają ustalenia dotyczące dwóch przypadków alarmu bombowego w Wadowicach.

Czy to kolejny żart podobny do tego, który miał miejsce w Sądzie Rejonowym w Wadowicach kilka miesięcy temu?

Przypomnijmy, w marcu tego roku ktoś telefonicznie poinformował pracowników sądu, że na jego terenie znajduje się bomba. Ewakuowano 50 osób.

Akcja licznych służb ratunkowych wygenerowała ogromne koszty i , na szczęście, okazała się alarmem fałszywym. Żartowniś potem sam zgłosił się na policję.

Ponadto, kilka miesięcy wcześniej pewien dowcipniś poinformował Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Krakowie, że na komisariacie w Andrychowie jest bomba. Sprawcy tych żartów zostali aresztowani na okres 3 miesięcy.