Auto stanęło w płomieniach, mógł zapalić się dom. Strażacy już znają przyczynę pożaru

Pech dotknął rodzinę z Ryczowa, której auto stanęło w ogniu i pożar zagrażał domowi. Strażacy ugasili żywioł, ale z samochodu nic nie zostało.
Pechowo rozpoczął się tydzień rodzinie z Ryczowa. W poniedziałek (4.06) około godziny 21.00 strażacy zostali wezwani na ul. Jana Pawła II, gdzie w ogniu miał stanąć samochód osobowy stojący w garażu.
Na miejscu okazało się, że rzeczywiście pojazd płonie, a ogień zagraża jeszcze jednemu autu oraz domowi, do którego przylegał garaż. 10-osobowa rodzina sama opuściła budynek.
Strażacy dali sobie radę z pożarem, ale niestety nie udało się uratować opla. Dodatkowo lekko nadpalony został fiat. Zniszczona została też spora część garażu wraz z wyposażeniem.
Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, ponieważ 80-letni domownik poczuł się źle – poinformował nas Krzysztof Cieciak, oficer prasowy powiatowej komendy Państwowej Straży Pożarnej w Wadowicach.
Jak informują strażacy, nikomu nic poważnego się nie stało. Lekarz przebadał wszystkich uczestników zdarzenia.
Prawdopodobnie doszło do zwarcia instalacji elektrycznej – dodaje rzecznik strażaków.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








