#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Awantura pod Wadowicami. Mąż podpalił mieszkanie z żoną w środku, bo kobieta wypiła mu piwo

Na rok więzienia sąd skazał 63-letniego mężczyznę spod Wadowic, który podpalił mieszkanie z żoną w środku. Mąż się wkurzył, bo żona wypiła mu piwo.

Przed sądem w Krakowie zakończył się proces 63-letniego Krzysztofa B. oskarżonego o podpalenie mieszkania, w którym znajdowała się jego żona.

O tej historii pisze „Gazeta Krakowska”. Krzysztofa B. skazano na rok więzienia. Sąd zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary, ponieważ mężczyzna nie był karany. Ponadto cieszył się dobrą opinią i wyraził żal za swój czyn.

Co takiego właściwie zrobił?

Feralnego dnia, we wrześniu 2020 roku,  Krzysztof B. kupił sobie butelkę wódki i wypił część w drodze do domu. Po przyjściu do mieszkania chciał sobie jeszcze poprawić humor piwem, które zostawił w lodówce. Niestety, piwa  już tam nie było.

Rozczarowany mężczyzna zapytał o zaginione piwo swoją żonę, która pijana leżała w łóżku. Kobieta miała stwierdzić, że „piwa nie ma i nie będzie”. To samo miała odrzec na pytanie o portfel małżonka – donosi „Gazeta Krakowska”.

63-latek wpadł w gniew, chwycił za łatwopalną substancję i oblał nią drzwi, podłogę, wersalkę oraz pościel, na której leżała jego partnerka.

Kobieta krzyczała, ale mąż owładnięty gniewem nie zwracał na nią uwagi. Odpalił zapałkę i …podpalił mieszkanie.

Przerażona partnerka uciekła  do mieszkającego w pobliżu syna, następnie wezwała straż i policję. Gdy służby dotarły na miejsce, płomienie były już ugaszone.

Jak ustaliła policja, 63-latek miał ponad promil alkohol w organizmie, a jego żona niewiele mniej. Mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty usiłowania zabójstwa, znęcania się psychicznego nad żoną i zniszczenia mienia. Biegły stwierdził, że w chwili zdarzenia miał ograniczoną poczytalność.

W trakcie procesu skruszony mąż twierdził, że nie chciał zrobić żonie krzywdy. Tłumaczył się alkoholem i lekami na cukrzycę. Zapewniał, że nigdy wcześniej nie groził partnerce i bardzo ją kocha. Mąż przekazał, że daje sobie sprawę, iż powinien spożywać mniej alkoholu.

Ze względu na brak świadków na rozprawie sąd uniewinnił mężczyznę od zarzutu znęcania się nad małżonką. Sąd uznał, że mężczyzna chciał jedynie zdenerwować kobietę, ale miał świadomość, że sprowadza na nią niebezpieczeństwo, podpalając mieszkanie.