Brawa dla ratowników z Wadowic! Pojechali po rodzącą kobietę, odebrali poród w domu

Milence bardzo spieszyło się, by przyjść na świat. Rodząca mama nie trafiła do szpitala, choć karetka pędziła do niej na sygnale. Cud narodzin dokonał się w domu przy udziale trzech ratowników medycznych z wadowickiego pogotowia.
Takie historie się zdarzają i ratownicy muszą być na to przygotowani. 28 maja na świat w gminie Andrychów w przyszła Milenka, poród odebrali ratownicy pogotowia z Wadowic.
Było wezwanie do rodzącej kobiety. Z rozpoznania na miejscu wynikało, że poród właśnie się rozpoczął i nie będzie czasu na przejazd do szpitala. Ratownicy zachowali się profesjonalnie i odebrali poród. Wszystko zakończyło się szczęśliwie – opowiada nam Maciej Kobielus, kierownik pogotowia ratunkowego w Wadowicach.
Szczęśliwa mama, razem z córką Milenką trafiły razem na porodówkę wadowickiego szpitala Jana Pawła II. Położne były zaskoczone, że tak szybko poszło. Dziecko jest zdrowe, a mama dochodzi do siebie.
Zdjęcie z porodu szybko stało się w czwartek (28.05) „hitem” w portalu społecznościowym.
„Ooo dobrze się spisaliście. Zostaniecie ojcami chrzestnymi Gratulacje dla mamy i załogi”; „Brawo chłopaki jesteście wielcy” – komentują Internauci.
Jak powiedział portalowi joomla.wadowice24.promo-peak.ovh Maciej Kobielus, takie porody w dzisiejszych czasach zdarzają się od czasu do czasu.
Tak średnio pięć, sześć razy w roku w powiecie wadowickim. Oczywiście, ratownicy medyczni są do nich przygotowani i są szkoleni w tym kierunku. Potrafią więc odnaleźć się w takiej sytuacji – dodaje kierownik wadowickiego pogotowia.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








