#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Chłopiec tonął w parku rozrywki. Policja wciąż nie wie dlaczego

Policja zamierza dokładnie wyjaśnić zdarzenie, do którego doszło dwa tygodnie temu w parku rozrywki w Zatorze. 5-letni chłopiec topił się w basenie, na szczęście udało się go uratować. Sprawa jednak jest, bo śledczy chcą wyjaśnić, czy nie doszło tutaj do zaniedbania narażającego życie chłopca.

Jak wyliczają policjanci, jeszcze nawet miesiąc może potrwać śledztwo w sprawie narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia bądź zdrowia.

Chodzi o zdarzenie, do którego doszło w sobotę, 27 lipca, na terenie parku rozrywki Energylandia w Zatorze.

Rodzina z powiatu wielickiego wraz z dwójką dzieci wypoczywała w strefie basenowej. W pewnym momencie 5 – letni chłopiec oddalił się od ojca, a następnie wszedł do zbyt głębokiego basenu. Dziecko pod wodą zauważyli inni kąpiący się. Jeden z mężczyzn błyskawicznie wyciągnął je na brzeg basenu. Następnie ratownicy przystąpili do resuscytacji krążeniowo – oddechowej. Funkcje życiowe dziecka szybko zostały przywrócone. Chłopiec w stanie przytomnym, pod opieką ratowników medycznych został przetransportowany karetką pogotowia ratunkowego do szpitala, gdzie pozostał na obserwacji – opisywała wówczas sytuację policja.

Minęły dwa tygodnie od tego zdarzenia.

Jak dowiadujemy się od Małgorzaty Jureckiej, rzeczniczki prasowej policji w Oświęcimiu, na razie nikomu nie postawiono zarzutów. Świadkowie są sukcesywnie przesłuchiwani.

Policjanci nie mają informacji na temat stanu zdrowia. Dają jednak nadzieję, że wszystko jest w porządku.

Nie mamy informacji, na temat aktualnego stanu zdrowia dziecka, lecz w chwili gdy chłopczyk przebywał szpitalu jego stan był dobry – dodała rzeczniczka policji w Oświęcimiu.

Jeśli uda się komuś postawić zarzuty w tej sprawie, może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.