Afera w Wieprzu! „Przyszli do mojej teściowej i pytali na kogo jest umowa z gazownią”

Mieszkańcy Wieprza nagabywani są przez osoby podające się za pracowników gazowni. To może być próba wyłudzenia danych!
Kęcki oddział dostarczyciela gazu PGNiG SA informuje, że nie wysyła swoich pracowników z odwiedzinami do klientów. W komunikacie telefonicznym prosi wręcz o to, aby informować o takich sytuacjach PGNiG. Okazuje się, że to nagminna taktyka wyłudzaczy danych osobowych.
Jak informują nas mieszkańcy Wieprza, w ciągu ostatnich dni na terenie ich gminy, pojawili się „przedstawiciele gazowni”.
Przyszli do mojej teściowej i pytali na kogo jest umowa z gazownią, gdzie jest licznik i tym podobne. Coś zapisywali – mówi nam jeden z mieszkańców Wieprza.
Jak potwierdza informator, w tym dniu te same osoby były także u innych mieszkańców miejscowości.
Kiedy dowiedzieli się, że nie umowa na gaz podpisana jest z inną osobą i nie ma jej w tej chwili w domu, wyszli – dodaje mieszkaniec Wieprza.
To nie pierwsza tego typu sprawa, o czym może świadczyć komunikat PGNiG w Kętach. Pracownicy firmy, a także policja ostrzegają od kilku lat przed podobnymi sytuacjami. Jakiś czas temu podobny fortel stosowali oszuści podający się za pracowników energetyki.
Warto zapamiętać – firmy te nigdy nie wysyłają „akwizytorów” do swoich klientów. Kontaktują się pisemnie, rzadziej telefonicznie.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








