#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Czy na tym terenie znowu padnie rekord podpaleń? W Kossowej spłonęło pół hektara nieużytków

Ryczów, Łączany, Kossowa, to niestety na tym terenie najczęściej dochodzi do pożarów nieużytków. Mogą to potwierdzić doniesienia z ostatnich dwóch sezonów. Niestety sytuacja zaczyna się powtarzać.

Pod koniec lutego 2019 roku strażacy informowali o niemal codziennych akcjach gaszenia nieużytków na terenie gmin Brzeźnica i Spytkowice. Ręce opadały, gdy na profilach ochotników można było oglądać zdjęcia hektarów zamienionych w popiół. Więcej informacji TUTAJ.

Niestety wygląda na to, że sytuacja zacznie się powtarzać. W poniedziałek (17.02), około godziny 15:00 ochotnicy z OSP Łączany i JRG Wadowice zostali wezwani do pożaru na nieużytkach w Kossowej.

Spłonęło około 0,5 hektara – poinformowali strażacy z Łączan.

Do kolejnego tego dnia pożaru doszło w Chrząstowicach. Tutaj strażacy wyjechali około godziny 19:40.

Niemal pewne jest, że informacje pod tytułem ” wypalanie traw nie ma nic wspólnego z rolnictwem, ani nawet odpowiednią pielęgnacją pól”, nic nie dadzą.

Dla świata przyrody wypalanie traw to autentyczna katastrofa ekologiczna. W pożarach giną chronione, cenne gatunki roślin. Już przy 500 C następuje śmierć tkanek roślinnych, a temperatura na powierzchni gleby osiąga 700 C. Następuje selekcja negatywna, giną najcenniejsze trawy i gatunki ziół, pozostają rośliny głęboko korzeniące się, w tym większość chwastów. Zniszczona zostaje flora bakteryjna przyśpieszająca rozkład resztek roślinnych i asymilację azotu atmosferycznego.

Proceder wiosennego wypalania traw ma też konkretny, niekorzystny dla nas wszystkich wymiar finansowy. Jedna godzina walki z płonącą łąką kosztuje dziś przeciętnie 550 zł, na co składa się koszt przejazdu kilku kilometrów przez jeden lub dwa samochody gaśnicze z udziałem od 6 do 12 strażaków.