Dom w Mucharzu spłonął od świeczki? Policja prowadzi śledztwo

Policja pod nadzorem prokuratury wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 51-letniego mężczyzny, który spłonął w pożarze w Mucharzu.
Dzień po tragedii w Mucharzu, gdzie w spłonął dom policja wadowicka potwierdza, że w tej sprawie wszczęto śledztwo.
Kryminalni pracują nad wyjaśnieniem okoliczności tego zdarzenia. Wstępnie przyjęto, że w pożarze domu prawdopodobnie zginął 51-leni mężczyzna, który tam mieszkał. Trwają jednak dalsze czynności identyfikacyjne, są utrudnione ze względu na znaczny stopień zwęglenia ciała – powiedziała nam w środę Agnieszka Petek, rzecznik prasowy wadowickiej policji.
Policja nie ustaliła jeszcze przyczyn pożaru. Jak się dowiadujemy nieoficjalnie od ochotników, którzy pracowali przy tym zdarzeniu, jedną z wersji jest po prostu nieszczęśliwy wypadek, w którym do zaprószenia ognia doszło od zapalone świeczki.
Dom, w którym doszło do tragedii, od dłuższego czasu nie był podłączony do sieci elektrycznej i jego właściciel korzystał z oświetlenia tradycyjnego…czyli świeczki.
Przypomnijmy. Około godziny 5 rano we wtorek (9.10), strażacy zostali wezwani do Mucharza, gdzie w ogniu stanął budynek mieszkalny. Dom spłonął w całości. W środku znaleziono ciało mężczyzny.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








