#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Dramat w DPS pod lupą prokuratury i starostwa. Czy tego pożaru można było uniknąć?

Starostwo Powiatowe w Wadowicach uruchomiło specjalną infolinię dla rodzin pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej, w którym doszło wczoraj do pożaru. 11 rannych przebywa obecnie w szpitalu, ich życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Starosta wadowicki zapowiada wyjaśnienie nieprawidłowości w placówce.

INFOLINIA DLA RODZIN. NIE MA JUŻ ZAGROŻENIA

Starosta wadowicki Bartosz Kaliński uruchomił w czwartek (18.06) specjalną infolinię dla rodzin pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej, którzy zostali poszkodowani lub ewakuowani w nocy z płonącego budynku.

Wszelkie informacje o ewakuowanych mieszkańcach można uzyskać pod następującymi numerami telefonów: DPS, ul. Pułaskiego 5, Wadowice tel. 33 873 10 11 i w Wydziale Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych Starostwa Powiatowego w Wadowicach tel. 33 873 42 69.

Podczas nocnego pożaru z budynku ewakuowano 108 osób. Niestety w wyniku tego zdarzenia zmarł 82-letni mężczyzna, a 11 osób trafiło do szpitala, w tym czterech pracowników ośrodka. Ewakuowanych umieszczono w innych ośrodkach pomocy na terenie powiatu wadowickiego i oświęcimskiego.

Chcę uspokoić wszystkie rodziny. Ich najbliższym nic już nie zagraża. Mają zapewnioną pełną opiekę. Mam też informację, że nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia dla tych, którzy trafili do szpitala. Były to głównie przypadki chwilowego niedotlenienia i ciężkiego szoku spowodowanego zaistniałym wypadkiem – poinformował nas starosta Bartosz Kaliński.

Jak dodał, w czwartek rano polecił pracownikom starostwa i DPS jak najszybsze doprowadzenie do użytku zniszczonych w pożarze pomieszczeń. Podczas zdarzenia awarii uległa też winda, a w budynku nie ma prądu. Bez tego nie będzie możliwe normalne funkcjonowanie ośrodka.

Swoją pomoc zaoferował już wojewoda małopolski Jerzy Miller, a także premier Ewa Kopacz. Starostwo oszacowało już straty po pożarze. Wynoszą one 140 tysięcy złotych.

NIEPRAWIDŁOWOŚCI W DPS DO WYJAŚNIENIA

Jednocześnie szef powiatu dodał, że starostwo uruchomiło już procedurę wyjaśniana, czy w DPS zachowano wszystkie wymogi bezpieczeństwa. Do wyjaśnień wezwano kierownictwo placówki.

Śledztwo w sprawie narażenia na utratę zdrowia i życia prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wadowicach. policja zabezpieczyła dowody w budynku na ulicy. Pułaskiego.

Została zlecona sekcja zwłok zmarłego mężczyzny. Jest powołany biegły z zakresu pożarnictwa. Badamy, czy był to po prostu nieszczęśliwy wypadek, ale tez bierzemy pod uwagę, ze zagrożenie mógł spowodować konkretny człowiek czy to przez zaniechanie, czy też celowe działanie. Śledztwo prowadzone jest na razie w sprawie, a nie przeciwko komuś – poinformował prokurator Jerzy Utrata.

Z kolei jak dowiadujemy się od starosty, w pomieszczeniu, w którym doszło do zaprószenia się ognia, była zainstalowana czujka dymu.

Ze wstępnych informacji wynikało, że ona nie zadziałała. To też trzeba będzie dokładnie wyjaśnić/ udzie pytają, czy tego pożaru można było uniknąć. Chciałbym móc im na to uczciwie odpowiedzieć. Na pewno jeśli ktoś zawinił powinien ponieść tego konsekwencje – dodaje Bartosz Kaliński.

Ponadto podczas sesji w czwartek (18.06) Rada Powiatu uznała jako zasadną skargę na dyrektorkę DPS na ulicy Pułaskiego Elżbietę Zagórską. Komisja rewizyjna badając tę sprawę potwierdziła, że od 2013 roku dochodziło w placówce do wielu konfliktów pomiędzy dyrektorką i pracownikami, które mogły mieć wpływ na bezpieczeństwo i jakość opieki nad pensjonariuszami ośrodka. Z wnioskiem ze skargą do Rady Powiatu wystąpiło kilka tygodni temu NSZZ Solidarność i pracownicy tego zakładu.

Zobacz reportaż z pożaru w DPS (17.06):