Duży problem, żłobki drenują kieszenie. Rodzice z Wadowic załamani

Ponad 2000 złotych musi zapłacić za żłobek pani Maryna z Wadowic. W ciągu niespełna pół roku to już trzecia stawka czesnego. Ceny w żłobkach rosną jak grzyby po deszczu. Zamieszaniu winny jest rządowy program „babciowe”, który miał pomóc rodzicom, a póki co drenuje ich kieszenie.
Sytuacja z opłatami w żłobkach robi się coraz bardziej irytująca. Rodzice maluchów załamują ręce, bo żłobki zwietrzyły interes i podnoszą ceny.
W Wadowicach w jednym z prywatnych żłobków cena czesnego za październik doszła już do kwoty 2040 zł.
Do tego dochodzi jeszcze opłata za wyżywienie. Żłobek zażyczył sobie większych pieniędzy, bo stwierdził,, ze rodzice otrzymają „babciowie”. Tyle tylko, że dotacji jeszcze nie ma, dopiero niedawno można było złożyć wnioski, a ZUS ma trzy miesiące na weryfikację wniosków. W tym czasie zapłacić pełną kwotę i liczyć kiedyś na zwrot – denerwuje się pani Martyna, którą zaskoczyła informacja o podwyżkach.
Jeszcze pół roku temu żłobek pobierał opłatę 1340 zł za dziecko, w której mieściła się rządowa doplata 400 zł, oraz dopłata gminy Wadowic 540 zł.
Teraz jest tak, że rodzice mają obiecane 1500 zł z tzw. „babciowe”, nie wiadomo czy gmina utrzyma swoją dopłatę, i formalnie muszą odprowadzić do żłobka kwotę od 1500 do 2200 zł. W przyszłości być może dostaną jakiś zwrot.
Teraz wyjdzie na to, że choć żłobki miały być darmowe dla rodziców, to teraz będą znacznie droższe niż były przed tym całym programem – komentuje mama malucha z Wadowic.
Problem jest szerszy i dotyczy niemal całej Polski. Oburzeni rodzice postanowili więc działać, ponieważ nie rozumieją, dlaczego placówki, które wcześniej radziły sobie pobierając niższe czesne, nagle miałyby stanąć na skraju zapaści bez o wiele wyższych wpływów. W tym celu napisali wspólne oświadczenie, w którym podkreślili, że zgadzają się na podwyżkę maksymalnie do 1500 zł.
Wraz z początkiem października ruszył rządowy program Aktywny Rodzic. Dorośli, którzy zdecydują się pracować, podczas gdy ich dzieci będą pod opieką żłobków, mogą otrzymać od państwa 1500 zł wsparcia. Ta niemała kwota miała zagwarantować, że placówki opieki nie będą już dłużej obciążeniem finansowym dla rodzin.
W Małopolsce od 1 października rodzice złożyli 37,3 tys. wniosków o świadczenia z programu Aktywny Rodzic, co objęło 37,9 tys. dzieci.
Najpopularniejszym świadczeniem jest „Aktywnie w żłobku”, o które zawnioskowało niemal 17 tys. osób.
„Aktywnie w żłobku” zastępuje obecne dofinansowanie w wysokości do 400 zł do opłaty za pobyt w instytucjach opieki nad dziećmi w wieku do lat trzech. Jest kierowane do rodziców dzieci, które korzystają ze żłobka, klubu dziecięcego albo dziennego opiekuna. Wsparcie wynosi do 1500 zł miesięcznie na dziecko lub do 1900 zł miesięcznie na dziecko z niepełnosprawnością, o ile ma odpowiednie orzeczenie o niepełnosprawności.
Jak na razie nikt jeszcze żadnej dopłaty nie otrzymał, a czesne w żłobkach w nowych stawkach trzeba płacić.
Wypłaty rozpoczną się na przełomie listopada i grudnia. „Aktywnie w żłobku” ZUS przekaże na rachunki placówek opieki. A pozostałe rodzaje wsparcia, czyli „aktywni rodzice w pracy” i „aktywnie w domu”, trafią prosto na konta rodziców – zapewnia Anna Szaniawska, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa małopolskiego.
ZUS zwraca uwagę, że każdy żłobek i klub dziecięcy musi na bieżąco aktualizować dane swoich klientów w rejestrze prowadzonym przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Na aktualizację danych mają pięć dni roboczych na początku każdego miesiąca. Chodzi o informacje o wysokości opłaty za pobyt dziecka w placówce za poprzedni miesiąc oraz wszelkie zmiany danych dzieci, rodziców i rachunku bankowego placówki.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl