Gdzie on miał oczy? Zaparkował pod więzieniem taranując dwa auta

Kierowca tego czarnego cudeńka do końca życia nie zapomni parkowania, jakie zafundował sobie pod sądem, taranując po drodze dwa samochody i zatrzymując się na więziennym murze. W wyniku tej kraksy jedna osoba trafiła do szpitala. Ciężko jednak rozstrzygnąć, kto jest winny.
W poniedziałkowy (3.11) wieczór tuż pod więzieniem na ulicy Słowackiego doszło do bardzo groźnie wyglądającego wypadku z udziałem trzech samochodów.
Z ustawienia pojazdów i po śladach hamowania można się domyślać, że kierowca Chryslera na francuskich rejestracjach, podróżując od Karmelu w stronę skrzyżowania z ulicą Mickiewicza, wjechał w tył Volkswagena, który prawdopodobnie wykonywał manewr skrętu w lewo. Jak informują policjanci, w wyniku zderzenia podróżujący Chryslerem stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w prawidłowo zaparkowanego pod zakładem karnym Fiata Sienę, zatrzymując się na więziennym murze.
Na miejsce wypadku błyskawicznie przyjechała karetka pogotowia, straż pożarna oraz policja.
Po dokładnej interwencji ratowników medycznych jedna osoba została zabrana do szpitala – informuje nas dowódca straży pożarnej.
Całe szczęście, że siła „spotkania się” z owym murem nie była tak duża, bo mogło dojść do prawdziwej tragedii.
Ulica Słowackiego dosyć długo została wyłączona z ruchu. Policja zabrała się za ustalenie winnego i rozstrzygnięcie, czy to kierowca volkswagena wykonywał nieprawidłowo manewr skrętu w lewo, czy może podróżujący Chryslerem jechał zbyt szybko. A może przyczyny wypadku są jeszcze inne?

(MaT)
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








