Gruba akcja na krajówce w Radoczy! Strażacy gasili płonącego tira

Blisko osiem godzin droga krajowa w Radoczy była zablokowana. W tym czasie strażacy walczyli z płonącym tirem. Samochód przewoził chemię rolniczą, która wylała się z pojemników podczas kolizji.
To była gruba akcja – mówią strażacy. W nocy z środy na czwartek (29.03) na drodze krajowej w Radoczy doszło do niebezpiecznej kolizji tira przewożącego materiały chemiczne.
Można nawet uznać, że w tym przypadku miał miejsce splot niecodziennych zdarzeń, który wywołał to całe zamieszanie.
Kierowca ciężarówki chcąc uniknąć zderzenia czołowego z nadjeżdżającym z przeciwka samochodem zjechał na pobocze. Podczas tego manewru doszło do rozszczelnienia się pojemników z chemią, którą przewoził na naczepie. Jednocześnie doszło do zapłonu w kabinie kierowcy, który wywołał pożar – informuje nas Krzysztof Cieciak, rzecznik prasowy państwowej straży w Wadowicach.
Przez blisko osiem godzin strażacy walczyli najpierw z pożarem kabiny kierowcy, a potem z wyciekiem 9 tysięcy litrów groźnego płynu. W akcji uczestniczyło 20 zastępów państwowej straży oraz OSP. Do pomocy wezwano pluton chemiczny strażaków z Oświęcimia i Krakowa.
Mimo dużego zagrożenia na szczęście nikomu nic się nie stało. Podczas pożaru znieszczeniu uległa kabina tira.
Aby opanować wyciek strażacy musieli wykopać rów, do którego zebrali ściekający płyn. Podczas ośmiu godzin akcji droga krajowa z Zatora do Wadowic była zablokowana w obu kierunkach.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








