Incydent w Wadowicach. Służby zestresowały 91-letnią staruszkę, siłowo weszli do jej mieszkania

Takie rzeczy się zdarzają. Niestety, uczestnicy akcji, jak i bohaterka interwencji, mieli po niej kwaśne miny, gdy okazało się, coś poszło tutaj nie tak.
To miała być jedna z tych wielu interwencji ratujących zdrowie i życie, ale okazała się fałszywym alarmem. Historia jest bardzo prosta.
Od dłuższego czasu starsza kobieta mieszkająca w lokalu na jednym z wadowickich osiedlu nie miała kontaktu z osobą, która się nią opiekowała. Ta osoba zgłosiła interwencję, zaniepokojona o jej zdrowie i życie – informuje nas Agnieszka Petek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach.
Takiego sygnału nie można było zlekceważyć, a więc na interwencję ruszyła straż pożarna i policja. Strażacy mieli za zadanie ułatwienie funkcjonariuszom wejścia do mieszkania.
Nie było kontaktu Z uwagi na wiek kobiety i brak możliwości nawiązania kontaktu oraz jednocześnie podejrzenie zagrożenia życia i zdrowia podjęto decyzję o wejściu siłowym – dodaje rzecznik wadowickiej policji.
W praktyce oznaczało to wyważenie drzwi do mieszkania.
Przeszkodę w postaci drzwi udało się sprawnie i szybko pokonać. Ratownicy weszli do mieszkania, a tam zastali 91- letnią kobietą. Początkowo nieco zdziwioną i przerażoną sytuacją.
Ratujący jej życie i zdrowie szybko się zorientowali, że kobieta ma problem ze słuchem i być może nawet nie słyszała, jak wcześniej próbowano nawiązać z nią kontakt. Nie da się ukryć, e starsza pani nie była ucieszona faktem, że wyważono jej drzwi.
Strażacy udzielili jej pierwszej pomocy przedmedycznej, a potem kobieta została przekazana pod opiekę rodzinie – dodaje rzecznik wadowickiej policji.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl