#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Incydent przy głosowaniu. Policja szukała portfela wyborcy, wpadł do urny?

Policja w Wadowicach otrzymała zgłoszenie o prawdopodobnej kradzieży w jednym z lokali wyborczych. 74-letniemu wadowiczaninowi podczas głosowania zginął portfel z pieniędzmi i dokumentami. Mógł wpaść do urny.

Taki incydent podczas niedzielnego głosowania (16.11) w wyborach samorządowych. W lokalu wyborczym na osiedlu Pod Skarpą 74-letni mężczyzna stracił portfel wraz z dokumentami i pieniędzmi.

Dziadek z babcią poszli głosować w wyborach. Dziadek wyciągnął dowód osobisty, by potwierdzić swoją tożsamość. Był zajęty oddawaniem głosów i w pewnym momencie jego portfel znikł – opowiada nam wnuczka wadowiczanina, która apeluje do osób, które przez przypadek mogły znaleźć portfel koloru czarnego lub dokumenty o kontakt telefoniczny (tel. 608 539 173).

Sprawą zaginionego portfela zajęła się wadowicka policja, której zgłoszono incydent. Funkcjonariusze sprawdzili lokal wyborczy. Wstępnie podejrzewa się, że portfel został skradziony.

W lokalu wyborczym było wówczas dużo osób, bo przyszli do głosowania po kościele. Najbardziej zależy nam na odzyskaniu dowodu osobistego, bo jego zaginięcie to prawdziwy kłopot dla dziadka – dodaje wnuczka 74-latka.

W Miejskiej Komisji Wyborczej sprawę portfela już badano.

Głosowanie w Wadowicach poza tym drobnym incydentem na razie przebiega bez zakłóceń. W komisji Pod Skarpą próbowano panu pomóc odnaleźć zaginioną rzecz. Jest też podejrzenie, że sam dowód osobisty mógł zostać wrzucony do urny. Był taki pomysł, by ją otworzyć, ale nie można tego robić przed zakończeniem głosowania czyli godziną 21. Urna jest opieczętowana i jej otwarcie może się dokonać tylko po zamknięciu głosowania w obecności członków komisji – mówi Joanna Grzyb, przewodnicząca Miejskiej Komisji Wyborczej w Wadowicach.