Jakiś śmieciarz „zgubił” azbestowy dach nad brzegiem rzeki. Gmina szuka właściciela

W Tomicach są ludzie, którzy jeszcze się nie nauczyli, że dbanie o środowisko ma wpływ nie tylko na komfort własnej egzystencji, ale i taki sam komfort dla sąsiadów. Jacyś śmieciarze regularnie wyrzucają odpady gdzie popadnie, jeden porzucił nawet część dachu!
To już jakaś plaga. Jeszcze niedawno kajakarze okryli sporych rozmiarów dzikie wypisko przy brzegu Skawy, na granicy Graboszyc i Radoczy, a teraz dowiadujemy się o kolejnym.
Niezrozumiałym jest fakt, że ktoś, tak po prostu, mógł zdjąć dach eternitowy i … wywieźć nad rzekę. Niektórzy najwyraźniej nie zdają sobie sprawy, że mogą poinformować o rozbiórce szkodliwego azbestu władze gminy. Mieszkańcy nie są obciążani kosztami wywozu i składowania takiego materiału.
O niebezpiecznym znalezisku władze Tomic poinformowali kajakarze, którzy organizowali spływ po Skawie. Na brzegu rzeki zauważyli sporych rozmiarów elementy, które wcześniej ewidentnie były pokryciem dachu.
Trwają poszukiwania właściciela tej „zguby”. Jest wysokie prawdopodobieństwo, że uda się go zlokalizować. Gmina bowiem prowadzi ewidencję budynków zawierających eternit. Wystarczy, że urzędnicy skontrolują stan domów w wykazie.
To co na razie nie udało się w przypadku eternitowego dachu, pozytywnie zakończyło się w sprawie nielegalnego wysypiska nad brzegiem rzeki w Woźnikach.
Jak informuje gmina Tomice, śmieciarzem okazał się mieszkaniec powiatu wadowickiego, który został już ukarany mandatem w wysokości 300 zł oraz zobowiązany do usunięcia swojego śmietnika.
Bezmyślnych ludzi nie brakuje także w samych Wadowicach. Bardzo dobrym, aczkolwiek niechlubnych przykładem niech będzie teren przy cmentarzu parafialnym w samym centrum miasta. Tuż za płotem miejskiej nekropolii bezwstydni ludzie wyrzucają stare lampiony i zwiędłe kwiaty. Nie chodzi tutaj nawet o estetykę, ale chociażby o fakt, że tuż za płotem przebiega trasa wędrówek dzikich zwierząt, które bardzo łatwo mogą stać się ofiarami tych odpadków.
Przypominamy , że w sytuacji kiedy nie udaje się zidentyfikować „śmieciarza”, ustawa o odpadach mówi: domniemywa się, że władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości i on ponosi za to odpowiedzialność – dodają urzędnicy w Tomicach.
Tak więc lepiej monitorować swój teren, by czasem nie stać się bogu ducha winnym „śmieciarzem”.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








