Jest problem z wypłatami dodatków węglowych w Wadowicach. Ludzie czekają na pieniądze

W Wadowicach pojawił się problem z wypłatami dodatków węglowych. Niektórzy mieszkańcy czekają już ponad dwa miesiące na pozytywną decyzję w sprawie wypłat. Tymczasem sezon grzewczy rozpoczął się już pełni.
W piątek do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, który zajmuje się weryfikacją i wypłatami wniosków o dodatek węglowy, ciężko było się dodzwonić. Telefony były głuche. Coraz więcej mieszkańców skarży się, że nie mogą doczekać się na pozytywne rozpatrzenie swojego wniosku i wypłatę pieniędzy.
Przypomnijmy. W sierpniu parlament przyjął ustawę o dodatku pieniężnym dla tych, którzy ogrzewają swoje domu na paliwo stale węgiel. Każdy, kto złoży wniosek o dodatek, może liczyć na wypłatę 3000 złotych. Pieniądze miały być przeznaczone na zakup węgla. Gminy miały czas dwa miesiące na rozpatrzenie wniosków.
Mieszkańcy zainteresowali się zaległymi wypłatami w tym tygodniu, ponieważ zmieniła się aura. Zrobiło się zimno, a dodatkowo cena węgla w ostatnim czasie nieco spadła, surowca na rynku nie brakuje i jest dobry moment na jego zakup.
Czekam od sierpnia na decyzję i wypłatę i nie mam żadnej odpowiedzi. To trochę niepoważne. Zaczynam się denerwować, że pieniędzy nie dostanę. Próbowałem się dodzwonić dziś, ale telefony w MOPS w Wadowicach milczą – opowiada nam pan Karol.
Jak się dowiadujemy w urzędzie, w Wadowicach aż 4522 osoby złożyły od sierpnia wnioski o wypłatę dodatku węglowego. Gmina otrzymała na ten cel od rządu 10 mln zł. Pieniądze są wypłacanie od początku października.
Jeśli wierzyć skargom mieszkańców, w pewnych przypadkach są jednak opóźnienia, albo niektóre wnioski mogły po prostu zaginąć w systemie.
O skalę zjawiska zapytaliśmy Urząd Miasta w Wadowicach, ale jeszcze otrzymaliśmy odpowiedzi.
To nie jest zła wola urzędników, ale po prostu brak ludzi, którzy mogliby obsłużyć całą tę procedurę. Jest nas po prostu za mało. Dodatkowo w tym samym czasie zrzucono na nas organizację sprzedaży węgla po preferencyjnych cenach i tutaj też są wnioski do rozpatrzenia. Jakby tego było mało, gmina rozpoczęła własny program wypłat bonów edukacyjnych 500 zł i w tym przypadku trzeba przyjąć i rozpatrzyć wnioski od mieszkańcó – opowiada nam tymczasem anonimowo jeden z szeregowych urzędników MOPS w Wadowicach.
Jak dodaje nasz informator, wszystko to dzieje się równocześnie, a zajmują się tym na co dzień cztery, pięć osób. Po prostu brakuje rąk do pracy. Jest możliwe, że kierownictwo i władze ratusza przeszacowały po prostu swoje możliwości.
Urzędnicy radzą mieszkańcom, by osobiście zainteresowali się zaległymi wnioskami o wypłaty i zgaszali nieprawidłowości do siedziby MOPS przy ulicy Wojtyłów w Wadowicach.
Tymczasem w pozostałych dziewięciu gminach powiatu wadowickiego nie notowano żadnych niepokojących sygnałów dotyczących opóźnień i wypłaty mają być realizowane na bieżąco.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl