Nikt nie zauważył nastolatki w potrzebie. Akcja ratunkowa pod sklepem

Sytuacja, która miała miejsce w Andrychowie może być świetnym, aczkolwiek dramatycznym objawem ludzkiej znieczulicy w obecnych czasach. Nastolatka, siedziała lub leżała przy wielkiej reklamie, w publicznym, uczęszczanym miejscu. W biały dzień nikt na nią nie zwrócił uwagi, a ona wymagała pomocy.
We wtorek (28.11) około godziny 13:35 policja rozesłała do mediów komunikat o zaginięciu 14-letniej mieszkanki Andrychowa. Dziewczynka wyszła z domu około godz. 8.
Ze zgłoszenia najbliższych wynikało, że dziewczynka mogła jechać busem do Kęt przez Bulowice bądź Czaniec.
Niemal w tym samym momencie, w którym media otrzymały prośbę o publikację komunikatu rozpoczęła się akcja ratunkowa pod sklepem Aldi w Andrychowie. Okazało się, że odnaleziono tam zaginioną nastolatkę.
Dziewczynka chwile wcześniej miała skontaktować się z rodziną i powiedzieć, że nie wie, gdzie jest i źle się czuje. Na miejsce wysłano służby ratunkowe, które zajęły się 14-latką. Ostatecznie trafiła do szpitala.
Dziewczynka była przemarznięta i bardzo osłabiona. Jak się później okazało, niemal od momentu, w którym wyszła z domu, siedziała pod sklepem w Andrychowie, gdzie później ją znaleziono. W tym czasie to normalne godziny funkcjonowania tego placu. To niemalże ścisłe centrum handlowe w mieście, tuż przy głównej drodze.
Jak to możliwe, że przez tyle godzin nikt nie zorientował się, że dziewczynce potrzebna jest pomoc?
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl