Kłótnia na stawach zatorskich. Ornitolog zatrzymany, ekolodzy stają w jego obronie

Zamieszanie na stawach zatorskich. Dyrekcja Rybackiego Zakładu Doświadczalnego zatrzymała ornitologa. Towarzystwo na rzecz ziemi Oświęcimia nazwało to „bezprawnym pozbawieniem wolności”. Tymczasem dyrekcja Zakładu mówi o niebezpieczeństwie.
Jak poinformowało Towarzystwo na rzecz Ziemi z Oświęcimia, pod koniec marca tego roku na stawach zatorskich doszło do niepokojącego zdarzenia, w którym miały zostać ograniczone prawa obywatelskie.
W dniu 30 marca br. przebywający na stawach zatorskich wybitny polski ornitolog, inicjator ograniczenia polowań na ptaki w tym rejonie, znajdujący się na ścieżce rowerowej i trasie questu „Stawy, ludzie, ptaki” po kompleksie stawów „Spytkowice”, został zatrzymany przez dyrektora Rybackiego Zakładu Doświadczalnego w Zatorze. Do czasu przyjazdu Policji był przez ok. 40 minut bezprawnie przetrzymywany przez pracowników Zakładu (pozbawiony wolności) – poinformowali na swoim Facebooku przedstawiciele Towarzystwa.
Jak dalej napisali przedstawiciele Towarzystwa na rzecz Ziemi, „szlaki rowerowe, ścieżki przyrodnicze, questy i szlaki Nordic Walking na stawach zatorskich powstały za zgodą dyrekcji Rybackiego Zakładu Doświadczalnego w Zatorze. Zostały zrealizowane ze środków publicznych (w przypadku szlaków rowerowych przy współudziale gminy Zator i starostwa). Przebywanie na nich jest legalne i, zgodnie z ustaleniami z dyrekcją Rybackiego Zakładu Doświadczalnego w Zatorze, nie wymaga uzyskiwania zgody dyrekcji ww. Zakładu czy kogokolwiek innego”.
Dlaczego więc wspomniany ornitolog został zatrzymany i wezwano policję? O tę sprawę postanowiliśmy zapytać dyrekcję Rybackiego Zakładu Doświadczalnego w Zatorze.
Patrol policji został wezwany do Pana ornitologa na podstawie ustawy o rybactwie śródlądowym, a konkretnie ART.13 dotyczącym obrębów hodowlanych. Zatrzymany Pan to osoba niezwykle arogancka, która porusza się po obrębie hodowlanym bez wymaganej zgody w woderach wchodząc bezpośrednio do stawów co niesie ogromne ryzyko roznoszenia jednostek chorobowych – dowiadujemy się od dyrekcji Zakładu.
Jak dodają przedstawiciele stawów zatorskich, „sprawa została już skierowana do kancelarii prawniczej RZD w Zatorze i najprawdopodobniej zostanie wyjaśniona na drodze sądowej”.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl