#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Kobieta zginęła w przydomowej studni. Policja dowiedziała się o tym z… Facebooka

Dziwna historia. W Wieprzu miało dojść do nieszczęśliwego wypadku, w wyniku którego śmierć poniosła kobieta. Poinformowali o tym prowadzący stronę na Facebooku ratownicy pogotowia. Problem w tym, że policja i prokuratura nic o tym nie wiedzą. Wysłaliśmy tam patrol – twierdzą funkcjonariusze.

Coś szwankuje we współdziałaniu służb ratowniczych powiatu wadowickiego. Informacje o nieszczęśliwych wypadkach podawane są przez osoby odpowiedzialne za pomoc mieszkańcom na Facebooku, a nie do oficerów dyżurnych policji, czy straży pożarnej. Tak było w poniedziałek (29.05) w Wieprzu.

Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w jednym z gospodarstw domowych w Wieprzu. Do studni znajdującej się w pobliżu domu wpadła starsza kobieta. Rodzina poszkodowanej zdołała ją wyjąć na zewnątrz. Na miejsce zadysponowany został ZRM z Andrychowa K 01 – 51. Niestety poszkodowanej nie udało się uratować, lekarz z zespołu specjalistycznego stwierdził zgon kobiety – poinformował prowadzący na Facebooku stronę Ratownictwo-Medyczne-Powiat-Wadowicki.

Tymczasem policja nie potwierdza tego zdarzenia. Procedury przewidują, że w takich wypadkach ratownicy medyczni mają obowiązek zgłoszenia faktu o zdarzeniu policji, ponieważ okoliczności takiego zgonu muszą zostać wyjaśnione między innymi przez prokuraturę.

Nie otrzymaliśmy takiego zgłoszenia. Po zasięgnięciu informacji z doniesień w internecie patrol policji został wysłany na miejsce i zbada co tam się stało – poinformowała nam Elżbieta Goleniowska – Warchał, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji.