#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Kolejna smierć na szlaku w Beskidach. Ratownicy zwieźli ciało i alarmują

Piękna złota jesień sprawia, ze spora część mieszkańców wybiera się w pobliskie góry na spacery. Niestety warto pamiętać, by do takich wędrówek dobrze się przygotować. Noce są chłodne, a po ciemku można szybko się zgubić.

W miniony weekend ratownicy ze Stacji Ratunkowej Przysłop pod Baranią Górą zostali zadysponowani m.in. do dwóch poważnych wypadków.

Jedno ze zgłoszeń dotyczyło zasłabnięcia z utratą świadomości u młodego mężczyzny w rejonie Kiczor, które zakończyło się transportem quadem na Przełęcz Kubalonkę.

Kolejne działanie we współpracy z pogotowiem, policją, leśniczymi i myśliwymi miało na celu odnalezienie i udzielenie pomocy mężczyźnie w rejonie Doliny Czarnej Wisełki.

Zgłoszenie z nieprecyzyjnymi danymi dotyczącymi miejsca zdarzenia okazało się tragiczne w skutkach. Po nieskutecznej reanimacji ratownikom wraz ze współpracującymi służbami pozostał smutny obowiązek transportu ciała w trudnym terenie pieszo wspomaganego quadem z noszami – mówią ratownicy z GOPR Beskidy.

To kolejny zgon w Beskidach w ostatnim czasie. W zeszłym tygodniu na szlaku w rejonie Szyndzielni doszło do nagłego zatrzymania krążenia u starszego turysty.

Mimo podjętej przez turystów resuscytacji, a następnie czynności ratunkowych wykonanych przez ratowników GOPR, nie udało się uratować życia mężczyzny – opisują sytuację ratownicy.

Ratownicy przypominają, by na spacery po górach, nawet tak mało wymagających jak Beskidy, dobrze się przygotować. Na szlak wychodzić w takich godzinach, by móc wrócić jeszcze za dnia, a jeśli planujemy powrót po zmroku – dobrze mieć ze sobą odpowiedni sprzęt naprowadzający i oczywiście ciepłe ubranie. Mimo, że za dnia temperatury są ostatnio letnie, w nocy zdarzają się przymrozki, zwłaszcza w górnych partiach gór. Ważne jest też by mierzyć siły na zamiary.

Info: A. Gabrysiak/GOPR Beskidy