#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Koszmar w Kalwarii Zebrzydowskiej! Powiesił martwe zwierzaki na balkonie: „Śmierdzą i krew z nich kapie”

Sąsiedzi załamują ręce, bo nie ma na niego siły. Czy musi dojść do tragedii, żeby zacząć coś działać ? – pytają i piszą do redakcji Wadowice24..pl zrozpaczeni, że nikt nie potrafi się zająć tym, co dzieje się w ich sąsiedztwie.

Od dłuższego czasu lokator jednego z bloków na osiedlu w Kalwarii Zebrzydowskiej szokuje sąsiadów swoimi jak to nazywają „głupimi pomysłami”.

Dopóki chodził w mundurze wojskowym i w hełmie na zakupy, to jego sprawa, ale teraz przechodzi sam siebie – opowiadają w Kalwarii.

 

Mężczyzna kilka dni temu powiesił na sznurku na swoim balkonie martwe zwierzęta. Tak wiszą i szokują ludzi przechadzających się pod blokiem. Pytamy sąsiadów, czy to atrapa.

Panie! Do maskotek muchy nie latają i krew z nich nie kapie – odpowiada jeden z sąsiadów.

Mieszkańcy zidentyfikowali, że martwe zwierzaki to kuna, jeż i ptak. Powieszone na balkonie truchło w lipcowym słońcu rozkłada się i śmierdzi.

Uciążliwy sąsiad nic sobie z tego nie robi. Na oknach mieszkania wywiesił napis „Tu mordują Grzegorza”, do tego ozdobił go flagą Polski i własnoręcznie wymalowanym orłem w koronie.

 


Kalwarianie sprawę zgłaszali policji, ale ta na razie nic nie wskórała. Funkcjonariusze próbowali interweniować, mężczyzna nie otwiera im drzwi. Nie przeszkadza mu to siedzieć na balkonie i czytać gazetę.

Sam jest byłym policjantem na rencie, to zna sztuczki, jak unikać z nimi kontaktu – dodają sąsiedzi.

Ludzie dodają, że uciążliwy lokator miał w przeszłości już różne inne pomysły. W zeszłym roku głośna była sprawa z jego zatrzymanie, ponieważ zachowywał się agresywnie i groził innym.



W trakcie prowadzonych czynności mężczyzna zaczął zachowywać się agresywnie, nie reagował na wydawane przez funkcjonariuszy polecenia, zaatakował ich butelką, a następnie pałką teleskopową. Policjanci użyli w stosunku do agresora gazu pieprzowego, a następnie paralizatora. Należy nadmienić, że mężczyzna stwarzał zagrożenie nie tylko dla policjantów, ale też dla siebie. Obecnie 45 – latek przybywa na obserwacji psychiatrycznej. Wstępnie kwalifikujemy to zdarzenie jako czynną napaść na funkcjonariuszy – mówiła nam w sierpniu nam Agnieszka Petek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji.

Od tamtej pory niewiele się zmieniło. 46 – letni mężczyzna nadal zachowuje się dziwacznie i szokująco tak, że ludzie się go boją.

Różne akcje były. Klatkę nam zaśmiecał, szyby towotem smarował, petardy rzucał pod nogi. Sąsiadowi na balkon rzucił, doniczkę rozwalił petarda. Kiedyś koczował i spał w samochodzie. Miał już cztery sprawy w sądzie, wszystkie umorzone. Takimi rzeczami powinien się zająć dzielnicowy – denerwuje się mieszkaniec bloku.

Jak się dowiadujemy, uciążliwy lokator był leczony psychiatrycznie i wymaga stałej kontroli.

Czy musi dojść do tragedii, żeby zacząć coś działać ? – pytają w Kalwarii Zebrzydowskiej.