Lekarze w powiecie są zaniepokojeni „pakietem onkologicznym”

Bardzo skomplikowany, bardzo niejasny. Problem będzie narastał – tak o „pakiecie onkologicznym” mówi Grzegorz Pasternak, kierownik ZOZ w Kalwarii Zebrzydowskiej. W całej Małopolsce do tej pory lekarze pierwszego kontaktu wydali 541 „kart onkologicznych”. Jak jest u nas w powiecie?
Od 1 stycznia Ministerstwo Zdrowia wprowadziło pakiet onkologiczny umożliwiający szybką terapię pacjentów z podejrzeniem złośliwej choroby nowotworowej. Chory, po otrzymaniu Zielonej Karty diagnostyki i leczenia, jest uprawniony poza kolejką do wizyty u lekarza specjalisty i do wykonania zleconych badań. Ministerstwo zakłada, że od chwili rozpoczęcia diagnostyki do potwierdzenia lub wykluczenia choroby nowotworowej nie powinno upłynąć więcej niż 9 tygodni. I wszystko byłoby wspaniale gdyby nie fakt, że jednak nie działa do tak doskonale jakby chciał tego pacjent.
Choć „pakiet” funkcjonuje już miesiąc to nasi lekarze dopiero w lutym będą mogli skorzystać ze szkoleń. Co wprowadza dodatkowe obawy o los całego projektu.
Jestem bardzo zaniepokojony. Choć u nas w POZ wszystko przebiega szybko i łatwo to już na poziomie diagnostyki specjalistycznej problem będzie narastał – mówi serwisowi joomla.wadowice24.promo-peak.ovh Grzegorz Pasternak kierownik Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Kalwarii Zebrzydowskiej.
Dlatego do centrali NFZ w Krakowie płyną pytania od naszych lekarzy. Jak informuje nas Aleksandra Kwiecień z biura prasowego małopolskiego NZF, lekarze najczęściej pytają o to, co należy zrobić, aby móc wystawiać karty diagnostyki i leczenia onkologicznego, a także: jak można uzyskać dostęp do systemu DILO [system obsługi Karty Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego – przy.red.], który z lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej jest uprawniony do wystawiania Karty DILO, czy można wystawić Kartę DILO pacjentowi, który jest już zdiagnozowany lub jest w trakcie leczenia.
Pytania dotyczą więc podstawowych informacji, które powinny być wyjaśnione jeszcze przed wprowadzeniem „pakiety onkologicznego”.
Mimo tych zawiłości, lekarze pierwszego kontaktu, wydali już 541 kart diagnostyki onkologicznej w Małopolsce (liczba obejmuje osoby, które pierwszy raz trafią do specjalistów onkologów). W powiecie wadowickim największe POZety wydały średnio po 4 karty, tak jest na przykład w SPZOZ w Kalwarii Zebrzydowskiej i NZOZ „Przy Basenie” w Andrychowie.
Założenie tzw. zielonej karty nie musi oznaczać choroby nowotworowej, ma przyspieszyć jej ewentualne zdiagnozowanie. Według założeń także pacjenci zdiagnozowani przed 1 stycznia 2015 roku mogą mieć zakładane „szybsze karty”. I małopolscy lekarze korzystają z tej możliwości.
Jak mówi nam Grzegorz Pasternak z SPZOZ z Kalwarii wszystkich kart w województwie wydano już około 3000. Teraz wszyscy ci pacjenci będą mogli „bez kolejki” skorzystać z porad specjalistów, którzy już teraz zapisują „zwykłych” pacjentów na 2016 rok – tak jest przynajmniej w Klinice Hematologii i Transplantacji Szpiku Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego w Poznaniu.
Tymczasem w Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad rozporządzeniami, które mają wspierać „pakiet onkologiczny”. Dlaczego dopiero teraz? Jak twierdzi Krzysztof Bąk , rzecznik resortu zdrowia w rozmowie z miesięcznikiem Rynek Zdrowia, omawiane są zidentyfikowane w trakcie wdrażania systemu problemy oraz sposoby ich rozwiązywania. A jest ich sporo i już teraz część ośrodków onkologicznych poważnie zastanawia się nad przyjęciem u siebie sławnego „pakietu”.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








