#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Lekarze z Wadowic uratowali życie policjantowi. Komendant jest wdzięczny, zachował się honorowo

Gdyby nie natychmiastowa i fachowa pomoc lekarzy z wadowickiego szpitala, kto wie, jakby zakończyła się historia funkcjonariusza policji z miejscowej komendy. Komendant zachował się honorowo.

Do niecodziennej sytuacji doszło w czwartek na sesji Rady Powiatu w Wadowicach. Na obrady rady stawili się policjanci. Przyszli tutaj, by podziękować.

Podczas obrad komendant policji w Wadowicach młodszy inspektor Mateusz Dańda w towarzystwie innych funkcjonariuszy podziękował dyrektor Szpitala Powiatowego im. Jana Pawła II  Barbarze Bulanawoskiej i jej lekarzom.

Dyrektor otrzymała od policjantów symboliczny prezent szklaną statuetkę i wysłuchała honorowego podziękowania od funkcjonariuszy komendy. Jednocześnie tę laudację radni słuchali na stojąco.

Wadowicka policja jest wdzięczna lekarzom miejscowej lecznicy za -jak to nazwał komendant – „uratowanie życia funkcjonariuszowi policji”.

Skąd ta wdzięczność i serdeczność dla lekarzy ze strony wadowickiej komendy?

Ponad miesiąc temu lekarze wadowickiej lecznicy ratowali życie 29-letniego policjanta, który trafił do szpitala z wypadku drogowego. Aby uratować rannego, lekarze przeprowadzili  operacje ratujące jego życie i zdrowie. Młody funkcjonariusz odniósł dotkliwe rany, ale na szczęście udało się ocalić mu życie.

W poniedziałek rano, 21 października, policjant wadowickiej komendy jechał samochodem marki Mazda krajówką w Mucharzu, gdy doszło do zderzenia z samochodem osobowym seat.

Według osób uczestniczących w akcji ratowniczej na miejscu, to właśnie kierujący seatem miał popełnić katastrofalny błąd, który doprowadził do tragedii. Tym błędem mogła być nadmierna prędkość i fakt, że kierowca przysnął za kierownicą i zjechał wprost na jadącego samochodem mazda przeciwległym pasem 29-letniego pracownika wadowickiej komendy policji.

W wypadku uczestniczyło pięć osób. Wszyscy zostali zakleszczeni w pojazdach. Strażacy wyciągali ich przy użyciu specjalistycznego sprzętu – informowała wóczas st. asp. Agnieszka Petek Agnieszka Petek, rzecznik wadowickiej policji.

Kierujący mazdą 29-latek podróżował sam, natomiast seatem jechały cztery osoby. 20-letnia kobieta i 26-letni mężczyzna pomimo podjętej reanimacji ponieśli śmierć na miejscu, z kolei 20-latka została przetransportowana do szpitala w Suchej Beskidzkiej, gdzie zmarła.

Do szpitala w Wadowicach trafili 29-letni kierowca mazdy oraz 23-letni pasażer seata. W chwili transportu do lecznicy ich stan był bardzo poważny. Lekarze wadowickiej lecznicy przeprowadzili siedem operacji ratujących życie poszkodowanym.