Mieszkańców dusił przykry zapach. Ujawniono, co było przyczyną odoru w Choczni

Urzędnicy oraz inspektory środowiska po interwencjach starostwa w Wadowicach wyjaśniali zagadkę uciążliwego odoru w Choczni. Pod lupę wzięto składowisko odpadów. Ujawniono, co było przyczyną uciążliwości dla mieszkańców.
Departament Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie zwrócił się do spółki Eko w Choczni o wyjaśnienia i podjęcie „działań w celu ograniczenia uciążliwości odorowych”.
Na nieprzyjemny odór unoszący się w Choczni od kilku tygodni uskarżali się mieszkańcy.
W odpowiedzi spółka Eko, do której należy wysypisko, poinformowała, że od 3 czerwca na terenie składowiska odpadów w Choczni prowadzone były prace związane z podniesieniem obwałowania składowiska i wynikłą z tego faktu koniecznością zespolenia nowo położonej geomembramy z istniejąca już geomembramą.
Podczas prac wystąpiła konieczność odsłonięcia warstwy zdeponowanych odpadów, co przy wysokich temperaturach miało wpływ na uciążliwość zapachową składowiska – Kinga Radoń, dyrektor Departamentu Środowiska w Urzędzie Marszałkowskim w Krakowie.
Prace zostały już zakończone. Ponadto składowisko kontrolował Małopolski Inspektor Środowiska. Kontrolę przeprowadzono od 29 lipca do 2 sierpnia.
Kontrola interwencyjna dotyczyła uciążliwego dla okolicznych mieszkańców odoru z terenu składowiska odpadów z Choczni.
Podczas przeprowadzonych oględzin składowiska odpadów nie stwierdzono na terenie spółki uciążliwości zapachowej, na terenie zakładu oraz w jego sąsiedztwie – dodaje Kinga Radoń.
Interwencja Urzędu Marszałkowskiego i inspekcji środowiska została wywołana przez Starostwo Powiatowe w Wadowicach. To efekt działań członka zarządu Jacka Jończyka, który wymógł swoim stanowiskiem działania starosty wadowickiego Mirosława Sordyla.
Ten nie do zniesienia zapach intensyfikuje się zwłaszcza w upalne dni oraz przed opadami deszczu – informował w interpelacji na sesjji Rady Powiatu członek zarządu powiatu Jacek Jończyk w swoim wystąpieniu domagając się kontroli składowiska śmieci w Choczni.
Jacek Jończyk poinformował, że z prośbą o interwencję zwrócili się do niego mieszkańcy.
Zwracam się z wnioskiem o przeprowadzanie kontroli i ewentualnych badań pod kątem funkcjonowania tego wysypiska, skutkującym smrodem, wręcz fetorem, który jest uciążliwy dla mieszkańców tego rejonu Choczni. Ten nie do zniesienia zapach intensyfikuje się zwłaszcza w upalne dni oraz przed opadami deszczu. Uniemożliwia to swobodne korzystanie z nieruchomości przyległych do tej instalacji – przekazał w swojej interpelacji członek zarządu Jacek Jończyk.
Wysypisko śmieci w Choczni należy do spółki Eko, której największym udziałowcem (49 proc.) należy do gminy Wadowice. Pozostałe rozproszone udziały należą do członków rodziny Maurer.
Składowisko działa o wydane dla niego decyzje środowiskowe, w przeszłości było już kontrolowane i nie wykazano tutaj żadnych zaniedbań. W sierpniu doszło tutaj do pożaru.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl