#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Mieszkańcy liczą straty. W Tomicach utopiły się zwierzęta

Już teraz wiadomo, że straty będą bardzo duże. Strażacy cały czas otrzymują nowe zgłoszenia o podtopieniach. Jak mówią – pracy jest jeszcze na co najmniej półtorej doby… o ile nie spadnie deszcz. Tymczasem do naszej redakcji cały czas spływają nowe zdjęcia. Widok jest straszny.

Straż pożarna cały czas odbiera nowe zgłoszenia dotyczące podtopień w naszym regionie. Wszystkie jednostki są w terenie.

Pracy mamy co najmniej na półtorej doby. O ile nie zacznie znowu padać- mówi nam oficer dyżurny Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wadowicach.

Nie trzeba wymieniać, w których miejscach sytuacja wyglądała najgorzej. Na kilku wadowickich osiedlach cały czas trwa wypompowywanie wody z piwnic.

Czegoś takiego już dawno nie było. Choć podobnie na osiedlu wyglądało w czasie powodzi w 2010 roku -mówi nam pani Joanna z osiedla XX-lecia, która wyciągnęła ze swojej piwnicy zalane elementy wyposażenia.

Z utrudnieniami musieli liczyć się też kierowcy, którzy zwykle przejeżdżali przez miasto obwodnicą. Tam droga krajowa nr 52 została zablokowana w obu kierunkach, ponieważ na wysokości stacji Statoil cały teren został zalany. Ruch odbywał się przez centrum miasta co wprowadziło pewien chaos na ulicach.

Okoliczni przedsiębiorcy liczą straty. Piwnice zalało m.in. na ul. Piłsudskiego w budynku szkoły językowej, a także siłownię FormmaGym, gdzie woda znajdowała się na wysokości 1 metra.

W chwili obecnej zagrożone jest istnienie naszego klubu , a zaledwie w 1,5 roku wychowaliśmy mistrza Polski , srebrnego i brązowego medalistę w MMA. Trenuje u nas już ok. 40 osób, a sala nie nadaje się do użytku. Została zniszczona profesjonalna zapaśnicza mata którą kupiliśmy z własnych środków (15 tys zł.) . Może pomoże ktoś znaleźć nowy lokal, lub pomoże w odkupieniu nowej maty. Z góry dziękuję- apeluje do naszych Czytelników Michał Jarczyk.

W Tomicach, gdzie oberwanie chmury też dało się mieszkańcom we znaki, straty niektórych będą spore. W gospodarstwach potopiły się zwierzęta.
Tymczasem służby meteorologiczne Wojewody Małopolskiego informują o możliwości wystąpienia dalszych przelotnych opadów. Chociaż ich intensywność nie powinna być tak duża jak ostatniej nocy.