Mieszkaniec Pomorza zatrzymany w centrum Makowa Podhalańskiego. Uciekł z kwarantanny

To ci dopiero historia. Przejechał całą Polskę będąc w kwarantannie. Swoim bezmyślnym wybrykiem mógł pozarażać wiele osób koronawirusem. Za takie działanie powinna go spotkać surowa kara.
W piątek (20.03) wieczorem, na głównej drodze w centrum Makowa Podhalańskiego, policjanci w specjalnych ochronnych kombinezonach zatrzymali taksówkę.
Około 20.00 otrzymaliśmy informację, że na terenie powiatu suskiego może znajdować się 24-letnia osoba, która uciekła z kwarantanny. Zatrzymaliśmy wytypowany samochód – poinformował Wojciech Copija, rzecznik prasowy suskiej policji.
Zatrzymany mężczyzna to mieszkaniec Rumi, który przechodził kwarantannę w gdańskim szpitalu w związku z tym, że mógł być zarażony koronawirusem.
Jak poinformowali policjanci mieszkaniec Pomorza ponownie trafi na kwarantannę. Niestety będzie musiał ją także przebyć taksówkarz.
Nieoficjalnie mówi się, że zatrzymany mężczyzna był uzbrojony w maczetę i zmierzał do stolicy polskich Tatr. Za złamanie zasad kwarantanny grozi mu nawet 30 tysięcy grzywny.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








