Monterzy mają problem z wymianą wodomierzy, bo… ludzie boją sie ich wspuścić do domu

Mieszkańcy Andrychowa boją się wpuszczać, i słusznie, obcych ludzi do domu. Okazuje się, że to dość spory problem dla pracowników wodociągów, którzy chcą wymienić wodomierze.
Nie trzeba się obawiać pracowników zakładu chodzących po domach i montujących nowy sprzęt. Dla mieszkańców to żaden kłopot i żaden koszt – uspokajają mieszkańców szefowie Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Andrychowie.
O co chodzi?
Otóż od października Zakład Wodociągów i Kanalizacji wymienia wodomierze w budynkach na terenie gminy Andrychów. Na cały terenie do 2020 roku powinno być wymienionych 6400 urządzeń.
Do tej pory udało się wykonać instalację zaledwie 400 nowych wodomierzy. Wydaje się, że największym problemem jest niewiedza mieszkańców o tym, że takie instalacje są właśnie przeprowadzane i co ważniejsze – są za darmo i nie wymagają skomplikowanych działań samych mieszkańców.
W tym roku zakład wodociągów planuje wymienić 1550 urządzeń, każdy z nich kosztuje 272 zł, ale to na miejskiej spółce ciąży koszt. Mieszkaniec musi jedynie wpuścić do domu instalatora razem z inkasentem. Jak zapewniają pracownicy wodociągów wszytko trwa kilkanaście minut.
Jakie są plusy z tej krótkiej niedogodności? Wodomierze można odczytywać drogą radiową, a inkasent nie musi już pukać do drzwi, a mieszkaniec nie będzie stresował się kolejną wizytą.
Pracownik wodociągów po prostu przejedzie ulicą i jego przenośny sprzęt wszystko odczyta i umieści w bazie danych.
Taki system od dawna funkcjonuje już na terenie gminy Wadowice, przynajmniej w blokach spółdzielni mieszkaniowej. Spora część mieszkańców bardzo sobie chwali to rozwiązanie.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








