Na Zaskawiu mężczyzna dachował w potoku, w Kleczy kobieta wjechała w wiadukt. Ślisko na drogach

Niebezpieczne warunki panują na drogach w Wadowicach w poniedziałkowy wieczór. W opresję wpakowali się kierowcy, którzy przejeżdżali przez Zaskawie i Kleczę Dolną. Mężczyzna zakończył jazdę w potoku, kobieta wjechała w wiadukt kolejowy.
Nie do końca wiadomo, jak do tego doszło. Przyczynę wypadku zbada policja. W poniedziałkowy wieczór (15.01) strażacy wyciągali z potoku na Zaskawiu samochód osobowy, który znalazł się tutaj po tym, jak wypadł z drogi. Kierowca wyszedł z niego o własnych siłach.
Kierowca samochodu osobowego jadąc od strony Wadowic ulicą Wałową zjechał z drogi i dachował po uderzeniu w przydrożne barierki. Mężczyzna odniósł obrażenia.
Na miejscu zajęli się nim ratownicy z pogotowia ratunkowego. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Gdy do niego przyjechaliśmy z pomocą, tłumaczy,ł że zjechał z drogi, ponieważ coś nagle przebiegło przez ulicę i chciał uniknąć potrącenia. W efekcie odbił kierownicą i zjeżdżając z drogi ego aut natrafiło na barierki, co doprowadziło do wywrotki i dachowania w potoku – opowiadali nam obecni na miejscu zdarzenia strażacy.
W poniedziałkowy wieczór, z powodu spadku temperatury, na drogach panuje gołoledź. Jezdnie w wielu miejscach są śliskie.
Przekonała się o tym kierująca w Kleczy Dolnej, która na łuku drogi nie wymanewrowała autem i wjechała z impetem w wiadukt klejowy.
Kobiecie na szczęście nic wielkiego się nie stało. Kolizja spowodowała małe zamieszanie na krajówce, która przez ponad godzinę była częściowo zablokowana.
Policja z Wadowic apeluje dzisiejszej nocy do kierowców o ostrożność. Warunki jazdy mogą się jeszcze pogorszyć.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








