#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Nic się nie stało, a do Mucharza zjechały służby ratunkowe. Dlaczego?

Od 2018 roku w samochodach na terenie Europy montowane są systemy eCall. Nie wszyscy o nich wiedzą, ale to działa. Nawet wtedy, gdy o tym nie wiemy. Przekonali się o tym użytkownicy auta w Mucharzu.

Decyzją Komisji Europejskiej, od 1 kwietnia 2018 roku na terenie Europy, wszystkie homologowane nowe typy pojazdów osobowych oraz dostawczych (do 3,5 tony) muszą być wyposażone w eCall, czyli moduł wykrywania kolizji lub wypadku drogowego i automatycznego wezwania pomocy na miejsce zdarzenia.

Jak twierdzą pomysłodawcy, głównym celem wprowadzenia tego rozwiązania jest zwiększenie bezpieczeństwa na drogach oraz skrócenie czasu powiadamiania służb ratunkowych o kolizjach i wypadkach drogowych.

Do jednego z takich alertów wyjechały w poniedziałek (11.03) służby ratunkowe w powiecie wadowickim.

Ratownicy wyruszyli do Mucharza. Tutaj przed godz. 16 miało wydarzyć się coś, co zostało zgłoszone właśnie za pomocą systemu eCall.

Strażacy zawodowi z Wadowic, Suchej Beskidzkiej oraz ochotnicy z Mucharza, do tego policjanci oraz Zespół Ratownictwa Medycznego na miejscu odkryli, że nie mają za dużo do roboty.

Alarm fałszywy w dobrej wierze – informują o zdarzeniu ochotnicy z OSP Mucharz.

Zdarzenia przekazywane w ramach eCall są zgłoszeniami alarmowymi, uruchamianymi automatycznie przez czujniki w pojeździe lub ręcznie przez kierowcę oraz pasażerów w sytuacji, gdy dojdzie do wypadku drogowego, bądź innego zdarzenia alarmowego.

Zgłoszenia generowane przez moduł eCall traktowane są przez operatorów numerów alarmowych jako zgłoszenia zasadne, w szczególności, gdy rozmowa z osobą zgłaszającą to potwierdzi lub kiedy nie ma możliwości nawiązania połączenia głosowego ze zgłaszającym, a uzyskano minimalny pakiet danych (MSD – Minimum Set of Data) zawierający m. in. lokalizację miejsca zdarzenia – informują strony rządowe.