#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Niebezpieczny pożar hotelu w Paszkówce. Ludzi ewakuowano z gzymsów na najwyższym piętrze

62 strażaków z dwóch powiatów udało się do pożaru, który wybuchł w zamku w Paszkówce. Ratownicy już wiedzą, że winny był piecyk odpowiedzialny za produkcję pary w saunie. Drewniana konstrukcja szybko stanęła w płomieniach. Goście hotelowi ewakuowani byli podnośnikami z ostatnich pięter zamku.

To była jedna z największych akcji strażackich w ostatnim czasie. Około 1:23 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęło zawiadomienie o dymie, który rozprzestrzenił się na terenie hotelu w Paszkówce.

Na miejsce zjechało się 6 jednostek straży pożarnej z JRG w Wadowicach, 2 jednostki z JRG ze Skawiny, a także 7 jednostek okolicznych ochotniczych straży pożarnych.

Zapalił się piecyk, który używany jest do wytwarzania pary w saunie – poinformował nas Krzysztof Cieciak, oficer prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Wadowicach.

Sauna znajdowała się w podziemiach hotelu. Jej drewniana konstrukcja szybko zajęła się ogniem i spowodowała ogromne zadymienie, które rozprzestrzeniło się po całym budynku.

W hotelu przebywało w tym czasie 6 osób. Dwie opuściły hotel samodzielnie. Pozostałym czterem dym na klatce schodowej odciął możliwość ewakuacji i wyszły na gzyms na najwyższym piętrze.

Za pomocą podnośnika, który dojechał do nas ze Skawiny ewakuowaliśmy 3 panie- dodaje rzecznik strażaków.

Drabina z Wadowic miała ewakuować czwartego gościa hotelu, ale w międzyczasie strażakom udało się przewietrzyć klatkę schodową i mężczyzna opuścił budynek tą drogą.

Biorąc pod uwagę skalę zagrożenia hotel może mówić o prawdziwym szczęściu. Zadziałała bowiem instalacja tryskaczowa.

Prawidłowo zadziałał system bezpieczeństwa. Dzięki temu ogień nie rozprzestrzenił się na pozostałych kondygnacjach budynku – mówi nam Krzysztof Cieciak.

Na miejsce ściągnięto też policję i dwa zespoły ratownictwa medycznego. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało.