#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Niespodziewany zwrot w sprawie „ataku maczetą” pod wadowicką Biedronką. Nie będzie kary?

Na początku czerwca tego roku w Wadowicach doszło do groźnie wyglądającej sprzeczki między mieszkańcami w okolicach sklepu Biedronka przy ulicy Wojska Polskiego. Ze zgłoszenia wynikało, że ktoś użył tutaj ostrego narzędzia, mówiono o maczecie. Tymczasem z ustaleń policji wynika co innego, a pokrzywdzony nie chce nikogo oskarżać.

To była bardzo głośna sprawa, która obiła się o media ogólnopolskie. Na początku czerwca policjanci z Wadowic otrzymali zgłoszenie, że pod supermarketem przy ulicy Wojska Polskiego w Wadowicach doszło do napadu.

Na ulicy Wojska Polskiego w Wadowicach nieustalony mężczyzna ranił ostrym narzędziem 42-letniego mieszkańca powiatu wadowickiego. Poszkodowany został zabrany do szpitala w Wadowicach. Obecnie trwają czynności zmierzające do ustalenia dokładnych okoliczności tego zdarzenia i ustalenia tożsamości sprawcy – informowała wówczas Agnieszka Petek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach.

Po kilku tygodniach od tych wydarzeń udało się ustalić sprawcę napaści. Na podstawie zeznań pokrzywdzonego, napastnika i monitoringu ustalono, że sytuacja miała wyglądać inaczej, niż wynikało to z pierwszych ustaleń.

Przebieg zdarzenia był zupełnie inny, niż przedstawiono go przez zgłaszających. Nie potwierdzono użycia ostrego narzędzia – informuje nas Dariusz Stelmaszuk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach.

Jak dodaje policjant, pokrzywdzony nie chce wnosić oficjalnego oskarżenia w tej sprawie.