Nieszczęście w Gierałtowicach. 37-latek zmarł po uderzeniu w ogrodzenie

Tragiczny wypadek na lokalnej drodze. 37-letni mężczyzna wracając do domu na skuterze zjechał z trasy i uderzył w ogrodzenie. Pomimo godzinnej reanimacji nie udało się mu uratować życia.
Nie wiadomo, dlaczego kierowca nagle zjechał z drogi. Faktem jest, że ten manewr przyczynił się do jego śmierci.
Kierowca wraz z motorowerem zatrzymał się dopiero na ogrodzeniu znajdującej się przy drodze posesji. Pechowo przy tym uderzył w betonowy fundament płotu.
Wezwani na pomoc ratownicy z pogotowia przez kilkadziesiąt minut próbowali reanimować nieszczęśnika.
Zdecydowano nawet o sprowadzeniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, by skrócić ewentualnie czas dotarcia do szpitala. Niestety walka o jego życie zakończyła się fiaskiem.
Zmarły to 37-letni mężczyzna, mieszkaniec Gierałtowic. Nie wiemy, co spowodowało, że kierowca motoroweru nagle zjechał drogi. Przyczyny tego wypadku będą wyjaśniane – informuje prokurator rejonowy Jerzy Utrata.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








