#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Nietrzeźwa „wariatka” wsiadła za kierownicę i… wjechała pod inny samochód

Znowu przestroga dla kierowców, którzy uważają, że „mogą”. Co mogą? Otóż kierować autem pod wpływem alkoholu. W Andrychowie nietrzeźwa kobieta spowodowała kolizję samochodową. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, ale przecież nie raz słyszymy o śmiertelnych wypadkach powodowanych przez kierowców na podwójnym gazie.

W środę (19.08.) o godz. 9:50 andrychowscy policjanci zatrzymali 34-letnią mieszkankę Kęt, która kierowała w stanie nietrzeźwym i spowodowała kolizję drogową.

Do zdarzenia doszło na ul. Krakowskiej w Andrychowie gdzie kobieta kierując samochodem marki VW Lupo wyjeżdżając z dogi podporządkowanej – ul. Lenartowicza, podczas włączania się do ruchu na ul. Krakowską nie udzieliła pierwszeństwa przejazdu kierującemu pojazdem marki Iveco, który jechał ul. Krakowską w kierunku Wadowic – informuje Elżbieta Goleniowska-Warchał, rzecznik powiatowej policji w Wadowicach.

W trakcie wykonywanych czynności okazało się, że kobieta jest w stanie nietrzeźwym i ma 0,8 promila alkoholu.

Samochód został przekazany osobie wskazanej przez kobietę. Odpowiedzialna za kolizję odpowie za spowodowanie kolizji i jazdę w stanie nietrzeźwym.

Jak opisują to specjaliści osoba , która ma w organizmie 0.8 promila alkoholu, jest nadpobudliwa, ma upośledzoną koordynację ruchowo-wzrokowej, a także obniżony krytycyzm. A przecież w policyjnych statystykach zdarzają się też tacy „kierowcy” w większą dawką alkoholu, którym szczęśliwie udało się przeżyć, a dzięki interwencji policji, udało im się nie zabić innych osób.

Takiego „szczęścia” nie mieli polscy rekordziści. Według lekarzy dawka 4,8 promila alkoholu we krwi to już dawka śmiertelna. Powoduje nieodwracalne zatrucie w organizmie.

Ta teoria wiele razy była weryfikowana przez śledczych, którzy badając ofiary wypadków samochodowych kilkakrotnie odnotowywali dawkę nawet powyżej 20 promili. W maju 2012 roku w Dobrołęce, tak pijany mężczyzna spowodował śmiertelny wypadek. Niestety skutki upojenia nie można było przebadać w późniejszym okresie. Mężczyzna w wyniku poniesionych obrażeń w wypadku zmarł. Niechlubnym rekordem może się „pochwalić” 30-letni mężczyzna z Alfredówki ( woj. podkarpackie), który przeżył mając we krwi 13,74 promila we krwi.

Jak ma się do tego akcja policji pn. „Kochasz? Powiedz stop wariatom drogowym”? Na pewno znajdą się osoby oburzone stwierdzeniem, że kobieta kierująca lupo to „wariatka”, ale czy właśnie nie do takich osób kierowana jest ogólnopolska akcja prewencyjna?