#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Ogień szalał na pięciu hektarach, zagrożony był las. Gehenna strażaków w prima aprilis

Pięć hektarów suchej trawy i zarośla pobliskiego lasu spaliło się w Brodach. To, co działo się 1 kwietnia, wyglądało jak ponury żart z okazji prima aprilis. Tylko w tym przypadku nikomu nie było do śmiechu!

Prawie 40 razy wyjeżdżali strażacy do akcji w sobotę (1.04). Od rana do wieczora trawy płonęło dosłownie wszędzie. Czasami zdarzało się, że do interwencji wyjeżdżano kilkakrotnie w to samo miejsce.

Paliły się trawy w Kozińcu, Ponikwi, Skawcach, Łączanach i Tomicach. Ogromny pożar wybuchł w Brodach, gdzie spaliło się około 5 hektarów suchej trawy oraz zarośla pobliskiego lasu.

Kilkudziesięciu strażaków z JRG Wadowice, OSP Kalwaria, OSP Zebrzydowice, OSP Przytkowice, OSP Brody, OSP, Leńcze i OSP Zarzyce gasiło teren przez około godzinę.

Na granicy Małopolski i Śląska, u podnóża Kocierza, wybuchł pożar, który szybko przeniósł się na zabudowania. Strażacy ledwo co uratowali stodołę.

Po takich dniach jak ten, których ostatnio jest bardzo dużo, trudno po raz kolejny mówić o apelach strażaków i ekologów. Większość z tych pożarów powstaje przecież z głupoty ludzi. Strażacy załamują ręce.